pa­miątki poszły spać po­zos­tały wspomnienia nie oddam po po­liczkach strużką łzy ich do­tyk to ty spra­wiają czuję cię za ser­ce chwytasz nie sprzeciwiam blis­ko mnie wciąż uwodzisz nie nie  nie od­da­laj dob­rze jest K.A.Sz. 16.05.2013r.


pa­miątki-poszły-spać-po­zos­ły-wspomnienia-nie-oddam-po-po­liczkach-strużką-łzy-ich-do­tyk-to ty-spra­wiają-czuję-ę-za-ser­
crispa­miątkiposzłyspaćpo­zos­taływspomnienianieoddampopo­liczkachstrużkąłzyichdo­tykto tyspra­wiajączujęcięzaser­cechwytaszsprzeciwiamblis­komniewciążuwodzisznie od­da­lajdob­rzejestkasz16052013rpa­miątki poszłyposzły spaćspać po­zos­tałypo­zos­tały wspomnieniawspomnienia nienie oddamoddam popo po­liczkachpo­liczkach strużkąstrużką łzyłzy ichich do­tykdo­tyk to tyto ty spra­wiająspra­wiają czujęczuję cięcię zaza ser­ceser­ce chwytaszchwytasz nienie sprzeciwiamsprzeciwiam blis­koblis­ko mniemnie wciążwciąż uwodziszuwodzisz nienie nie nie  nienie od­da­lajod­da­laj dob­rzedob­rze jestpa­miątki poszły spaćposzły spać po­zos­tałyspać po­zos­tały wspomnieniapo­zos­tały wspomnienia niewspomnienia nie oddamnie oddam pooddam po po­liczkachpo po­liczkach strużkąpo­liczkach strużką łzystrużką łzy ichłzy ich do­tykich do­tyk to tydo­tyk to ty spra­wiająto ty spra­wiają czujęspra­wiają czuję cięczuję cię zacię za ser­ceza ser­ce chwytaszser­ce chwytasz niechwytasz nie sprzeciwiamnie sprzeciwiam blis­kosprzeciwiam blis­ko mnieblis­ko mnie wciążmnie wciąż uwodziszwciąż uwodzisz nieuwodzisz nie nie nie nie  nienie  nie od­da­lajnie od­da­laj dob­rzeod­da­laj dob­rze jest

Po­karz mi ból, zer­wij ze mnie cier­pienie duszy, leczę fizycznością. On pat­rzy na mój cień. Na­pawaj mnie, nienormalnością. Do­tyk budzi wstręt, przygnębienia On mnie do­tyka, zmusza Pat­rzę, roz­pa­lam spojrzenia Nie jest tak, źle, gdy się nie trze­ba ruszać Czuję tyl­ko za­pach potu, On nie przes­ta­je, tak tracę wspomnienia. Nie jes­tem w sta­nie sta­wiać kroków. Od­bu­duj mo­je marzenia.Nie­szczęścia in­nych ludzi poz­ba­wiają mnie od­czu­wania włas­nych radości. Mam się znie­czu­lić?, prze­cież świata nie zmienię!, a moi blis­cy chcą mnie widzieć szczęśliwą!? Mogę się uśmie­chać, ale w środ­ku zos­ta­nie we mnie ja­kieś dziw­ne poczu­cie winy...Dworzec.. Dwo­je zakochanych. On uda­je wy­luzo­wane­go, jej to mniej wychodzi. Nad­jeżdża po­ciąg. Łzy, os­tatnie słowa: I wte­dy zo­baczyła je­go łzy. Łzy, które po ko­lei spływały po je­go po­liczkach. Chciała go przy­tulić, ale wie­działa że to nic nie zmieni. Był jej tak blis­ki, a mi­mo to pot­ra­fiła go zranić...Idę przed siebie, ciągle mam Cię w głowie Czuję Twój za­pach, od­wra­cam się, Ciebie nie ma. Czyżby to mo­ja wyob­raźnia płatała figle? Czuję w so­bie motyle, Lecz prze­cież Ciebie nie ma.. Czuję Cię w sercu. Pot­ra­fię uj­rzeć Two­je oczy i usta, Twój uśmiech W głębi wyobraźni... Dlacze­go mnie nie dotkniesz? Dlacze­go wciąż Cię nie ma? Jeszcze wciąż mam nadzieję Lecz po­woli umieram..Cze­mu tak się dzieję? Cze­mu mo­je ser­ce pus­tką wieję? Nic nie czuję, jak w odrętwieniu. Było tak dob­rze, a znów trwam w oziębieniu. Cze­mu nie mogło tak zostać? Cze­mu mo­ja psychi­ka nie może te­mu sprostać? Chy­ba jed­nak śmierć, moim przeznaczeniem. Smu­tek i pus­tka, moim na ser­cu kamieniem. Cze­mu nie zwy­ciężę z chorobą? Cze­mu nie pot­ra­fię być sobą? To mnie ata­kuje, jest dob­rze, a nag­le jest źle.. Cze­mu tak się dzieję? Kto to wie..