pachnę tobą szor­stki za­pach dłoni wto­pił się w moją skórę mam dwie pa­ry ramion i sil­ne uda two­je ser­ce bi­je w moim brzuchu mówisz że jes­tem jak wino pij do krop­li ostatniej...  


pachnę-tobą-szor­stki-za­pach-dłoni-wto­pił ę-w moją-skórę-mam-dwie-pa­ry-ramion-i-sil­ne-uda-two­-ser­-bi­-w moim-brzuchu-mówisz
onejkapachnętobąszor­stkiza­pachdłoniwto­pił sięw mojąskóręmamdwiepa­ryramionsil­neudatwo­jeser­cebi­jew moimbrzuchumówiszże jes­temjak winopijdokrop­liostatniej pachnę tobątobą szor­stkiszor­stki za­pachza­pach dłonidłoni wto­pił sięwto­pił się w mojąw moją skóręskórę mammam dwiedwie pa­rypa­ry ramionramion ii sil­nesil­ne udauda two­jetwo­je ser­ceser­ce bi­jebi­je w moimw moim brzuchubrzuchu mówiszmówisz że jes­temże jes­tem jak winojak wino pijpij dodo krop­likrop­li ostatniejostatniej  pachnę tobą szor­stkitobą szor­stki za­pachszor­stki za­pach dłoniza­pach dłoni wto­pił siędłoni wto­pił się w mojąwto­pił się w moją skóręw moją skórę mamskórę mam dwiemam dwie pa­rydwie pa­ry ramionpa­ry ramion iramion i sil­nei sil­ne udasil­ne uda two­jeuda two­je ser­cetwo­je ser­ce bi­jeser­ce bi­je w moimbi­je w moim brzuchuw moim brzuchu mówiszbrzuchu mówisz że jes­temmówisz że jes­tem jak winoże jes­tem jak wino pijjak wino pij dopij do krop­lido krop­li ostatniejkrop­li ostatniej  

Wiem jak dot­rzeć W za­kamar­ki Ciebie Wiem i widzę Za­pach emoc­ji na ciele Czuję bi­cie Ser­ca ko­biece­go Jes­tem z tobą I nie chcę już Więcej wie­dzieć Cze­go ci trze­ba Jes­tem i ty jes­teś Wys­tar­czy dla nas Darów Bożych Z błękit­ne­go nieba Jes­tem pełen wad Główną jest pycha Tak jes­tem pyszny Ale niez­byt smaczny Za to treści­wy Cza­sami cier­pki Mam też i za­lety Jes­tem wyjątko­wo mądry Jes­tem też po­ryw­czym war­chołem Pełnym niena­wiści i po­gar­dy Tak sil­nej że mam pew­ność Że dos­ko­nale władam szablą Choć nig­dy nie dzieliłem ludzi Jed­nak prze­de wszys­tkim Jes­tem wy­rozu­miały I pobłażli­wy Oraz - co zro­zumiałe Jes­tem gentelmanem Mówisz że jes­tem zła?? Nie to tyl­ko Twój pun­kt widze­nia, ja jes­tem dob­ra dla tych co mnie sza­nują a całą resztę mam głębo­ko w wiado­mym miejscu...zro­biłabym Ci dzień dobry lecz nie mam ty­le fałszu na pok­ruszo­nych od smutku dłoniach jesteś jak nieobudzo­ny świt i nie mam pra­wa nocą moją uda­wać że to wszys­tko jasne we mnie jest jesień jeszcze bo ser­ce mi wschód co dzień robi lecz nie ma go we mnie Ci wi­no przynoszę, więc wy­pij je, proszę ... że nic Cię nie cieszy wrażenie odnoszę. Tak Je­zus gdy widział złą minę za miną to wodę przemienił w ra­dości to wino. Już szklankę wypiłeś i uśmiech na twarzy i sens wszys­tko nagle ma większy od razu. Za wódkę nie chwytaj ni wstrętne to pi­wo ... jak już chcesz się napić to kup so­bie wino.tęsknotą jes­tem przeklęty i duszę mam wydartą ból siero­cy mi za­dała śmierć gdy wraz z tobą we mnie coś umarło dopóki w anioły wierzę zechciej trącić skrzydłem o mój świat a mo­je ser­ce cię rozpozna i dostrzeże