pada wil­gotnieją no­sy zbłąka­nych pijacząt smog si­ka na parasole dziew­częta mają mokro chłop­cy zamoczą w suchych pokojach matką wódką go­reją przełyki niena­syco­ne syny na ulicach ze szmat ciekną resztki roz­puszczo­nej spermy ra­no wyj­dzie słońce zas­chną winy zep­chnie je do studzienki miotłą dozorca i tyl­ko w za­pachu ciał czuć będzie jeszcze ob­ce smrody 


pada-wil­gotnieją-no­sy-zbłąka­nych-pijacząt-smog-­ka-na parasole-dziew­czę-mają-mokro-chłop­cy-zamoczą-w-suchych-pokojach-matką
jatojapadawil­gotniejąno­syzbłąka­nychpijaczątsmogsi­kana parasoledziew­czętamająmokrochłop­cyzamocząsuchychpokojachmatkąwódkągo­rejąprzełykiniena­syco­nesynynaulicachzeszmatcieknąresztkiroz­puszczo­nejspermyra­nowyj­dziesłońcezas­chnąwinyzep­chnieje do studzienkimiotłądozorcatyl­kow za­pachuciałczućbędziejeszczeob­cesmrody pada wil­gotniejąwil­gotnieją no­syno­sy zbłąka­nychzbłąka­nych pijaczątpijacząt smogsmog si­kasi­ka na parasolena parasole dziew­czętadziew­częta mająmają mokromokro chłop­cychłop­cy zamoczązamoczą ww suchychsuchych pokojachpokojach matkąmatką wódkąwódką go­rejągo­reją przełykiprzełyki niena­syco­neniena­syco­ne synysyny nana ulicachulicach zeze szmatszmat cieknąciekną resztkiresztki roz­puszczo­nejroz­puszczo­nej spermyspermy ra­nora­no wyj­dziewyj­dzie słońcesłońce zas­chnązas­chną winywiny zep­chniezep­chnie je do studzienkije do studzienki miotłąmiotłą dozorcadozorca ii tyl­kotyl­ko w za­pachuw za­pachu ciałciał czućczuć będziebędzie jeszczejeszcze ob­ceob­ce smrody pada wil­gotnieją no­sywil­gotnieją no­sy zbłąka­nychno­sy zbłąka­nych pijaczątzbłąka­nych pijacząt smogpijacząt smog si­kasmog si­ka na parasolesi­ka na parasole dziew­czętana parasole dziew­częta majądziew­częta mają mokromają mokro chłop­cymokro chłop­cy zamocząchłop­cy zamoczą wzamoczą w suchychw suchych pokojachsuchych pokojach matkąpokojach matką wódkąmatką wódką go­rejąwódką go­reją przełykigo­reją przełyki niena­syco­neprzełyki niena­syco­ne synyniena­syco­ne syny nasyny na ulicachna ulicach zeulicach ze szmatze szmat cieknąszmat ciekną resztkiciekną resztki roz­puszczo­nejresztki roz­puszczo­nej spermyroz­puszczo­nej spermy ra­nospermy ra­no wyj­dziera­no wyj­dzie słońcewyj­dzie słońce zas­chnąsłońce zas­chną winyzas­chną winy zep­chniewiny zep­chnie je do studzienkizep­chnie je do studzienki miotłąje do studzienki miotłą dozorcamiotłą dozorca idozorca i tyl­koi tyl­ko w za­pachutyl­ko w za­pachu ciałw za­pachu ciał czućciał czuć będzieczuć będzie jeszczebędzie jeszcze ob­cejeszcze ob­ce smrody 

Dziew­częta wcześniej czują, niźli chłop­cy myślą.A wie­czne pra­wo gniecie ziemi syny, Że nikt żywo­ta nie przej­dzie bez winy.Żądza Spoj­rze­nie emocji Dotyk Po­roz­rzu­cane odzienie By­le te­raz i by­le gdzie Otłuma­nieni sobą Za­pachem ciał Ścis­kają swe emocje Przys­pie­szo­ny oddech Jeszcze przedłuża Choć chce już TERAZ Nie Jeszcze chwila Jeszcze dłużej Chcą czuć ten smak Wza­jem­nej słodkości Ludzie w wil­ku prześla­dują i niena­widzą włas­nej przewrotności.po­cie­szyć cie spieszę w te zam­glo­ne dni gdy na jaw cała praw­da wyj­dzie ci  uśmie­chem swym sa­mo słon­ce zaw­stydzisz w pochmur­nej oświacie uk­ry­je swój wstyd cze­kając na pier­wsze pro­mienie ciszy wie­czor­nej we mgłach spo­wijających dzień odej­dzie by ra­no powrócić w swym tańcu wie­czności trwając już pocałunków tańcują płomienie w chłod­nej bieli pod­sy­ca się żar złączo­ne dłonie chwy­tają w niewole chłonąc namiętność wil­gotnych ciał.