pan (P) pil­nu­je pa­nie (PN) przy wy­kony­waniu pracy (PN) długo może Pan tak nad na­mi stać? (P) no ty­le ile będzie trzeba (PN) a jak będziemy ro­bić do 15? (P) to będę stał i was pilnował (PN) a jak zechce­my ro­bić do 16? (P) to zos­tanę dłużej w pracy (PN po chwi­li na­mysłu) wie Pan co... Pan to by się na ch..a na­dawał z życia wzięte 


pan-p-pil­nu­-pa­nie-pn-przy-wy­kony­waniu-pracy-pn-długo-może-pan-tak-nad-na­mi-stać-p-no ty­-ile-będzie-trzeba-pn-a jak będziemy
vieckapanpil­nu­jepa­niepnprzywy­kony­waniupracydługomożepantaknadna­mistaćno ty­leilebędzietrzebaa jak będziemyro­bićdo 15to będęstałi waspilnowała jak zechce­mydo 16to zos­tanędłużejw pracypnpo chwi­lina­mysłuwiecopan to by sięna chana­dawałżyciawzięte pan (p)(p) pil­nu­jepil­nu­je pa­niepa­nie (pn)(pn) przyprzy wy­kony­waniuwy­kony­waniu pracypracy (pn)(pn) długodługo możemoże panpan taktak nadnad na­mina­mi stać(p) no ty­leno ty­le ileile będziebędzie trzebatrzeba (pn)(pn) a jak będziemya jak będziemy ro­bićro­bić do 15(p) to będęto będę stałstał i wasi was pilnowałpilnował (pn)(pn) a jak zechce­mya jak zechce­my ro­bićro­bić do 16(p) to zos­tanęto zos­tanę dłużejdłużej w pracyw pracy (pn(pn po chwi­lipo chwi­li na­mysłu)na­mysłu) wiewie panpan coco pan to by sięna­dawał zz życiażycia wzięte pan (p) pil­nu­je(p) pil­nu­je pa­niepil­nu­je pa­nie (pn)pa­nie (pn) przy(pn) przy wy­kony­waniuprzy wy­kony­waniu pracywy­kony­waniu pracy (pn)pracy (pn) długo(pn) długo możedługo może panmoże pan takpan tak nadtak nad na­minad na­mi stać(p) no ty­le ileno ty­le ile będzieile będzie trzebabędzie trzeba (pn)trzeba (pn) a jak będziemy(pn) a jak będziemy ro­bića jak będziemy ro­bić do 15(p) to będę stałto będę stał i wasstał i was pilnowałi was pilnował (pn)pilnował (pn) a jak zechce­my(pn) a jak zechce­my ro­bića jak zechce­my ro­bić do 16(p) to zos­tanę dłużejto zos­tanę dłużej w pracydłużej w pracy (pnw pracy (pn po chwi­li(pn po chwi­li na­mysłu)po chwi­li na­mysłu) wiena­mysłu) wie panwie pan copan co pan to by sięna­dawał z życiaz życia wzięte 

OD­RZU­CENIE NA WŁAS­NE ŻYCZENIE Tu­li róże Pan. Pa­ni tu­li in­ny kwiat. Tu­li Li­pe Pan. Pa­ni kocha ja­kiś chwast. Tu­li li­lie Pan Pa­ni kocha swój świat. Tu­li Pan Na py­tanie dzien­ni­karza - Co pan czu­je w trak­cie lo­tu? -od­po­wie­dział: - Jak się pan spy­ta pta­ka, to też pa­nu nie odpowie.Nad powietrze, nad wojnę szkód liwszy jest rządu nie umiejący, gdy się pan dostaje. Tamto złe jest pojedynkowe, nierządny pan oraz wszytko zagubić może.Stłucz pan ter­mo­metr, a nie będzie miał pan gorączki! pan mądra­la py­ta no­wego pra­cow­ni­ka : - czy w pop­rzed­niej pra­cy spot­kało pa­na coś straszne­go ? - nie, a dlacze­go pan py­ta ? - bo zauważyłem, że pan się strasznie pra­cy boi ...Pe­wien młody człowiek chciał zos­tać uczniem Bee­tho­vena. Gdy odeg­rał przed mis­trzem wyb­ra­ny utwór for­te­piano­wy, ten orzekł: - Mu­si pan jeszcze długo grać na for­te­pianie, za­nim pan zauważy, że nic nie umie.