Panie! Proszę Cię dzisiaj nie o czas na to, bym mógł w nim uczynić jak najwięcej. Proszę Cię dziś o łaskę w tym czasie który mi dajesz, bym z pewnością i pokojem czynił to, czego Ty chcesz i co czynić powinienem.


panie-proszę-cię-dzisiaj-nie-o-czas-na-to-bym-mógł-w-nim-uczynić-jak-najwięcej-proszę-cię-dziś-o-łaskę-w-tym-czasie-który-mi-dajesz-bym-z
michel quoistpanieproszęciędzisiajnieczasnatobymmógłnimuczynićjaknajwięcejdziśłaskętymczasiektórymidajeszpewnościąpokojemczyniłczegotychceszcoczynićpowinienemproszę cięcię dzisiajdzisiaj nienie oo czasczas nabym mógłmógł ww nimnim uczynićuczynić jakjak najwięcejproszę cięcię dziśdziś oo łaskęłaskę ww tymtym czasieczasie któryktóry mimi dajeszbym zz pewnościąpewnością ii pokojempokojem czyniłczego tyty chceszchcesz ii coco czynićczynić powinienemproszę cię dzisiajcię dzisiaj niedzisiaj nie onie o czaso czas nabym mógł wmógł w nimw nim uczynićnim uczynić jakuczynić jak najwięcejproszę cię dziścię dziś odziś o łaskęo łaskę właskę w tymw tym czasietym czasie któryczasie który miktóry mi dajeszbym z pewnościąz pewnością ipewnością i pokojemi pokojem czyniłczego ty chceszty chcesz ichcesz i coi co czynićco czynić powinienem

gdy­bym odeszła dziś czy zat­rzy­małabym czas matko ojcze bracie siostry panie czy gdy­bym dziś odeszła czy twe ob­licze roz­jaśniłby blask czy twój dom wy­pełniłby śmiech czy w mar­twej ciszy uro­niłbyś sa­motną łzę Me ser­ce płonie Usiądź proszę Me ser­ce mokre Od łez całe Usiądź tu blisko Niech Cię poczuję Twej skóry ciepło Twej skóry dotyk Me ser­ce płonie Bo pat­rzysz na nie Lecz z dali Bo jes­teś Lecz nie ma cię wcale Me ser­ce płonie Małe spękane Od bólu ma ranę Usiądź dziś proszę Boję się że więcej Błęki­tu oczu twoich Więcej nie zobaczę Usiądź proszę me ser­ce płacze Istnieje pogląd wśród ludzi moralnych, że powinni czynić swych sąsiadów dobrymi. Jedyna osoba, którą powinienem uczynić dobrą, to ja sam. Natomiast mój obowiązek w stosunku do sąsiada zostanie o wiele lepiej wyrażony, jeśli powiem, że powinienem uczynić go szczęśliwym.Gdy­bym tyl­ko mógł. Wzle­ciał bym po­nad chmury. Gdy­bym spłacił swój dług. Podzi­wiał bym do­liny i góry. Ale nie mogę. Tkwię tu uwięziony. Czuję Bo­ga trwogę. Choć na­dal jes­tem natchniony. On poz­wa­la mi tworzyć. Da­je spokój i skupienie. Aby z roz­rzu­conych słów ułożyć. Coś sen­sowne­go, bym poczuł swe istnienie..Gdy­bym był bogaty... Ku­piłbym Ci kwiaty Bo jak ku­puję Ci różę, Ty chcesz bu­kiety duże. Gdy­bym był bogaty Wyszedłbym z mo­jej chłop­skiej chaty I pos­ta­wił Ci dom prawdziwy W ko­lorach tęczy, całkiem urodziwy. Ale ja jes­tem biedakiem. Wy­cieram noc po­dar­tym frakiem. I je­dyne co mi pozostało To pa­lić swoją fajkę Nie dużą, nie małą. Z gi­tarą w ręku prze­mie­rzam park. Pieniądze grą zarabiam. Na jedną różę. Gdy­bym był bogaty Zos­ta­wiłbym Cię na dzień na dworze. A wpuścił do­piero wtedy Jak przy­niosła byś mi różę.Głupi na głupiego ... - Gdy­bym był tak głupi jak ty, to bym cię przezywał.