Pe­wien fa­cet ze stolicy-Warszawy, Na­pił się raz pod­tru­tej kawy. Miał on prob­lem z ubikacją, Ro­bił wszys­tko pod akacją, Bo nie chciał niszczyć na Euro murawy.


pe­wien-fa­cet-ze stolicy-warszawy-na­pił ę-raz-pod­tru­tej-kawy-miał-on prob­lem-z ubikacją-ro­bił-wszys­tko-pod-akacją-bo
welusiape­wienfa­cetze stolicywarszawyna­pił sięrazpod­tru­tejkawymiałon prob­lemz ubikacjąro­biłwszys­tkopodakacjąbonie chciałniszczyćna euromurawype­wien fa­cetna­pił się razraz pod­tru­tejpod­tru­tej kawymiał on prob­lemon prob­lem z ubikacjąro­bił wszys­tkowszys­tko podpod akacjąbo nie chciałnie chciał niszczyćniszczyć na eurona euro murawyna­pił się raz pod­tru­tejraz pod­tru­tej kawymiał on prob­lem z ubikacjąro­bił wszys­tko podwszys­tko pod akacjąbo nie chciał niszczyćnie chciał niszczyć na euroniszczyć na euro murawy

Pe­wien og­rodnik, le­niwy był aż za bardzo Wszys­tkim pow­tarzał, że ludzie pracą gardzą Do swo­jego sze­fa miał zaw­sze jakąś wymówkę Aż szef się zezłościł strasznie i ob­ciął mu dniówkę Przez to og­rodnik wlazł z deszczu pod rynnę I za­mienił la­nie wo­dy, na wazelinę I te­raz og­rodnik wo­dy już nie le­je, pra­cy nie olewa Lecz pod­le­wa kwiaty, traw­ni­ki, tu­je i drzewa Al­ko­hol czy nar­ko­ty­ki - to nie ucie­czka od prob­lemów, a jeszcze gor­szy prob­lem, le­piej wal­czyć do końca niż się pod­dać i stoczyć.Ca­sano­va, mówią plotki, w mieście szu­ka no­wej płotki. Jed­nak prob­lem to niemały, wszys­tkie Pan­ny już mu 'dały'... Jar­ko­wi, bo so­bie nag­ra­bił.... ;> Naj­gor­sze jest, kiedy wiesz, że możesz dla tej je­dynej oso­by zro­bić wszys­tko, a ona ma prob­lem, by zro­bić dla ciebie cokolwiek..Rządo­we roz­wiąza­nie prob­lemów są zwyk­le równie złe jak sam problem. The go­ver­nment so­lution to a prob­lem is usual­ly as bad as the prob­lem. (ang.) bra­kuje mądrych czynów słów ser­ca co biegną pod wiatr nie mylą się wiedzą to nie ob­rażaj inteligencji* chci­wość to skłon­ność chęć po­siada­nia cze­goś cze­go nie obej­mu­je ro­zum by być równym* gdy wy­cis­kam ci ko­lejną łzę nie myśl o mnie na­darem­nie nie roz­praszaj ust rzu­caj wszys­tko pod stopy Zbawiciela tyl­ko On wie jak wyp­ro­wadzić dobro z każdej ścieżki tru­du dnia