Pełny człowiek to ta­ki, który zarówno przechadza się z Bo­giem, jak i zma­ga z diabłem.


pełny-człowiek-to ­ki-który-zarówno-przechadza ę-z bo­giem-jak i zma­ga-z diabłem
carl gustav jungpełnyczłowiekto ta­kiktóryzarównoprzechadza sięz bo­giemjak i zma­gaz diabłempełny człowiekczłowiek to ta­kiktóry zarównozarówno przechadza sięprzechadza się z bo­giemjak i zma­ga z diabłempełny człowiek to ta­kiktóry zarówno przechadza sięzarówno przechadza się z bo­giemktóry zarówno przechadza się z bo­giem

Człowiek pełny musi znać zarówno ostrość logiki, jak ostrość koszmaru.Zarówno najpiękniejsze, jak i najstraszniejsze skłonności ludzkie nie są składnikami utrwalonej biologicznie natury ludzkiej, ale wynikiem tego społecznego procesu, który tworzy człowiek.Człowiek, który nie lu­bi i nie umie prze­baczać, jest naj­większym wro­giem sa­mego siebie.Po­dob­no półbo­giem jest człowiek? I cóż stąd, gdy sił mu nie sta­je w chwi­li, kiedy pot­rze­buje ich naj­bar­dziej. Cóż mu stąd, jeśli zarówno wśród wzlo­tu naj­wyższej ra­dości, jak i wśród pognębienia naj­sroższe­go bólu, mu­si pow­ra­cać do onej człowie­czej nor­my, do po­ziomu onej jałowej, tępej i zim­nej świado­mości i nie może, cho­ciaż prag­nie i tęskni za­tonąć w to­niach nieskończoności! Kto nie przechadza się po świecie jak po świątyni, ten nie znajdzie w nim takowej.Ten, które­mu się zda ko­nie­cznym od­da­lić od tak zwa­nego tłumu, by być sza­nowa­nym, jest równie godzien na­gany jak tchórz, który uk­ry­wa się przed swoim wro­giem bojąc się mu ulec.