Pew­ne­go dnia spoglądasz na kar­ty swe­go życia ,i uświada­miasz so­bie że nic nie miało większe­go sensu.


pew­ne­go-dnia-spoglądasz-na kar­ty-swe­go-życia-i uświada­miasz-so­bie-że nic-nie miało-większe­go-sensu
heksakosjoiheksakontaheksafillpew­ne­godniaspoglądaszna kar­tyswe­gożyciai uświada­miaszso­bieże nicnie miałowiększe­gosensupew­ne­go dniadnia spoglądaszspoglądasz na kar­tyna kar­ty swe­goswe­go życiai uświada­miasz so­bieso­bie że nicże nic nie miałonie miało większe­gowiększe­go sensupew­ne­go dnia spoglądaszdnia spoglądasz na kar­tyspoglądasz na kar­ty swe­gona kar­ty swe­go życiai uświada­miasz so­bie że nicso­bie że nic nie miałoże nic nie miało większe­gonie miało większe­go sensupew­ne­go dnia spoglądasz na kar­tydnia spoglądasz na kar­ty swe­gospoglądasz na kar­ty swe­go życiai uświada­miasz so­bie że nic nie miałoso­bie że nic nie miało większe­goże nic nie miało większe­go sensupew­ne­go dnia spoglądasz na kar­ty swe­godnia spoglądasz na kar­ty swe­go życiai uświada­miasz so­bie że nic nie miało większe­goso­bie że nic nie miało większe­go sensu

jes­teś na ty­le od­se­paro­wany, na ile uświada­miasz so­bie włas­ne wszechwspółistnienie Do­piero gdy nad­chodzi czas pożeg­na­nia uświada­miasz so­bie ja­kie to wszys­tko jest ważne ! „Deszcz odświeża Ziemię i po­maga rośli­nom wzras­tać. Rośli­ny za­pew­niają ludziom tlen. Dwut­le­nek węgla, który wy­dychają ludzie, poz­wa­la rośli­nom od­dychać. Wszys­tko jest ze sobą połączo­ne i wszys­tko jest Bo­giem. Gdy uświada­miasz to so­bie i zaczy­nasz tym żyć, wte­dy jes­teś oświeco­ny i wolny.” - Ma­hawa­tar Babadżi `Żyjesz koło niej la­ta, uśmie­chasz się często, mi­jasz ją na szkol­nym ko­rytarzu a po ja­kimś cza­sie uświada­miasz so­bie jak blis­ko był ktoś ko­go szu­kałaś tak daleko.Całko­wicie poz­byłam się światła pus­tki. To tak, jak­by po całodzien­nych du­maniach nad tym, dlacze­go czu­je się kom­pletną ni­cość, nag­le uświada­miało się sa­memu so­bie, że po­woli próżnia się zapełnia.Prawda, że nie ma sensu żyć bez sensu, ale i bezsensem jest chcieć wcześniej śmierci, niż sprawdzenia sensu.