Pewien lekarz podał mi kiedyś jako dowód podniecającego działania spowodowanego gniewem to, że człowiek nadmiernie przemęczony wymyśla niekiedy urojone powody do obrazy i wpada w gniew w podświadomym zamiarze ponownego wzmocnienia się; od czasu kiedy usłyszałem tą uwagę, miałem nieraz sposobność stwierdzić jej słuszność.


pewien-lekarz-podał-mi-kiedyś-jako-dowód-podniecającego-działania-spowodowanego-gniewem-to-że-człowiek-nadmiernie-przemęczony-wymyś-niekiedy
charles darwinpewienlekarzpodałmikiedyśjakodowódpodniecającegodziałaniaspowodowanegogniewemtożeczłowieknadmiernieprzemęczonywymyślaniekiedyurojonepowodydoobrazywpadagniewpodświadomymzamiarzeponownegowzmocnieniasięodczasukiedyusłyszałemuwagęmiałemnierazsposobnośćstwierdzićjejsłusznośćpewien lekarzlekarz podałpodał mimi kiedyśkiedyś jakojako dowóddowód podniecającegopodniecającego działaniadziałania spowodowanegospowodowanego gniewemże człowiekczłowiek nadmiernienadmiernie przemęczonyprzemęczony wymyślawymyśla niekiedyniekiedy urojoneurojone powodypowody dodo obrazyobrazy ii wpadawpada ww gniewgniew ww podświadomympodświadomym zamiarzezamiarze ponownegoponownego wzmocnieniawzmocnienia sięod czasuczasu kiedykiedy usłyszałemusłyszałem tątą uwagęmiałem nieraznieraz sposobnośćsposobność stwierdzićstwierdzić jejjej słusznośćpewien lekarz podałlekarz podał mipodał mi kiedyśmi kiedyś jakokiedyś jako dowódjako dowód podniecającegodowód podniecającego działaniapodniecającego działania spowodowanegodziałania spowodowanego gniewemże człowiek nadmiernieczłowiek nadmiernie przemęczonynadmiernie przemęczony wymyślaprzemęczony wymyśla niekiedywymyśla niekiedy urojoneniekiedy urojone powodyurojone powody dopowody do obrazydo obrazy iobrazy i wpadai wpada wwpada w gnieww gniew wgniew w podświadomymw podświadomym zamiarzepodświadomym zamiarze ponownegozamiarze ponownego wzmocnieniaponownego wzmocnienia sięod czasu kiedyczasu kiedy usłyszałemkiedy usłyszałem tąusłyszałem tą uwagęmiałem nieraz sposobnośćnieraz sposobność stwierdzićsposobność stwierdzić jejstwierdzić jej słuszność

Gorący gniew był gniewem emoc­ji, po­wie­rzchow­nym na­wet w ata­ku fu­rii - gniewem, ja­ki zdarzał się między przy­jaciółmi, kochan­ka­mi, człon­ka­mi rodzi­ny, był gniewem w życiu codzien­nym. Zim­ny gniew był gniewem Ka­mieni - głęboką, niedostępną, lo­dowatą wściekłością, która zaczy­nała się w sa­mym środ­ku. Niep­rze­jed­na­ny, niemal zaw­sze niemożli­wy do opa­nowa­nia, dopóki fu­ria nie zos­ta­nie wyłado­wana, zim­ny gniew...Kiedy się kocha kobietę wszystko, co łączy się z jej obrazem, miłość nasza stroi w zalety i cnoty urojone.Kiedyś o miłości myślano jako o sile motywującej, nadającej w pewien sposób kierunek naszemu życiu. Obecnie i to stoi pod znakiem zapytania. Miłość sama dla siebie stała się problemem wymagającym rozwiązania.Cisza bo­li. Kiedy cze­kasz nie możesz jej znieść. Kiedy prag­niesz jeszcze bar­dziej cię do­bija. Kiedy nie wiesz co ro­bić od­bi­ja się echem w two­jej głowie. Cisza jest niekiedy ta­ka niezręczna prawda? Ich wzrok ogląda jakieś obrazy - i to jest właśnie sen: mają obrazy, ale nie mają siebie. Miliony ludzi, którzy śpią w każdej chwili czasu.Miłość to naturalne źródło, płynące zrazu łożyskiem z mchu, kwiatów i żwiru, później jako strumień, jako rzeka zmienia swój charakter i postać z każdą falą i wpada do niezmiernego oceanu, w którym miałkie dusze widzą monotonię, gdy wielkie topią się w niej w wiekuistej zadumie.