Pewien użalał się, iż tak jest we wszystkim nieszczęśliwy, ze gdyby przypadkiem został kapelusznikiem, to by ludzie umyślnij bez głów się rodzili, byle on nie mógł przedawać kapeluszów.


pewien-użalał-ę-iż-tak-jest-we-wszystkim-nieszczęśliwy-ze-gdyby-przypadkiem-został-kapelusznikiem-to-by-ludzie-umyślnij-bez-głów-ę-rodzili
alojzy Żółkowskipewienużalałsiętakjestwewszystkimnieszczęśliwyzegdybyprzypadkiemzostałkapelusznikiemtobyludzieumyślnijbezgłówsięrodzilibyleonniemógłprzedawaćkapeluszówpewien użalałużalał sięiż taktak jestjest wewe wszystkimwszystkim nieszczęśliwyze gdybygdyby przypadkiemprzypadkiem zostałzostał kapelusznikiemby ludzieludzie umyślnijumyślnij bezbez główgłów sięsię rodzilibyle onon nienie mógłmógł przedawaćprzedawać kapeluszówpewien użalał sięiż tak jesttak jest wejest we wszystkimwe wszystkim nieszczęśliwyze gdyby przypadkiemgdyby przypadkiem zostałprzypadkiem został kapelusznikiemby ludzie umyślnijludzie umyślnij bezumyślnij bez główbez głów sięgłów się rodzilibyle on nieon nie mógłnie mógł przedawaćmógł przedawać kapeluszów

Ludzkość jest piekielnie zdrowa. O wiele zdrowsza niż to jej potrzebne do szczęścia. Gdyby ludzie nie rodzili się tak łatwo, nie musieliby tak szybko umierać.Kiedy osiągnie się pewien określony wiek, trzeba przestać się śpieszyć. Ze wszystkim. W przeciwnym razie traci się miarę i proporcje własnej godności i zaczynamy być śmieszni. Sami wystawiamy się na urągowisko. I zamiast na stare lata zbierać plony, trwonimy cały dorobek życia, a w dłoniach pozostają jedynie plewy i chwasty. Rzecz w tym, że tak trudno podjąć decyzję na ten pewien określony wiek.Nikt nie jest tak bogaty, aby mógł się obyć bez uśmiechu, i nikt nie jest tak ubogi, aby go nie mógł podarowaćI nie ma nikogo i nic, i jeździ się po świecie z walizką i z pudłem książek i właściwie bez ciekawości. Co to właściwie za życie: bez domu, bez odziedziczonych rzeczy, bez psów. Gdyby się miało przynajmniej wspomnienia. Ale kto je ma? Gdyby dzieciństwo było, ale jest jak pogrzebane.Miękkość a kolera tak się w sprawach ludzkich mają jako sól a cukier w potrawach: bez słodkiego cukru każda będzie, bez ostrzejszej soli żadna nie obejdzie się potrawa - byle nie przesolić.Kto sam wyłączy się ze społeczności, ludzie wykluczą bez żalu i bez szczególnej zachęty i jeszcze się postarają, by na zawsze zamknąć mu powrót na wypadek, gdyby się rozmyślił.