piłka jest w grze cza­sem na­wet dwie cze­go us­ta dot­kną roz­koszą jest stukrotną.


piłka-jest w grze-cza­sem-na­wet-dwie-cze­go-us­-dot­kną-roz­koszą-jest stukrotną
bystry.76piłkajest w grzecza­semna­wetdwiecze­gous­tadot­knąroz­kosząjest stukrotnąpiłka jest w grzejest w grze cza­semcza­sem na­wetna­wet dwiedwie cze­gocze­go us­taus­ta dot­knądot­kną roz­kosząroz­koszą jest stukrotnąpiłka jest w grze cza­semjest w grze cza­sem na­wetcza­sem na­wet dwiena­wet dwie cze­godwie cze­go us­tacze­go us­ta dot­knąus­ta dot­kną roz­kosządot­kną roz­koszą jest stukrotnąpiłka jest w grze cza­sem na­wetjest w grze cza­sem na­wet dwiecza­sem na­wet dwie cze­gona­wet dwie cze­go us­tadwie cze­go us­ta dot­knącze­go us­ta dot­kną roz­kosząus­ta dot­kną roz­koszą jest stukrotnąpiłka jest w grze cza­sem na­wet dwiejest w grze cza­sem na­wet dwie cze­gocza­sem na­wet dwie cze­go us­tana­wet dwie cze­go us­ta dot­knądwie cze­go us­ta dot­kną roz­koszącze­go us­ta dot­kną roz­koszą jest stukrotną

Plot­ka to naj­dot­kliw­sza bron. Cza­sem uzy­wana nies­wiado­mie, cza­sem per­fidnie, cza­sem z zaz­dros­ci, a cza­sem ze wspol­czu­cia. Cza­sem z mi­los­ci, cza­sem z niena­wis­ci. ZAW­SZE jed­nak zabija.Me­lan­cho­lia jest roz­paczą, która nie zdążyła doj­rzeć. Różni­ca wy­nika z cza­sowości. Czas roz­paczy jest cza­sem bez jut­ra. Czas me­lan­cho­lii jest cza­sem deg­ra­dujące­go się jutra.Je­sin­na sza­rość, gdzieś w mro­ku no­cy...Bar­wna nadzieja otu­la mnie z roz­koszą...Za­baw­ne są cza­sem nasze prag­nienia...Tyl­ko gdzieś szczęście mi się schowało...Od­wa­ga może się prze­jawiać na wiele różnych spo­sobów. Cza­sem oz­nacza poświęce­nie włas­ne­go życia dla cze­goś ważniej­sze­go, dla dru­giego człowieka. Cza­sem to re­zyg­nacja ze wszys­tkiego co znałeś, co kochałeś, w imię cze­goś większe­go. Ale cza­sem zu­pełnie coś in­ne­go. Cza­sem oz­nacza, że mi­mo bólu, za­cis­kasz zęby i każde­go dnia na no­wo po­dej­mu­jesz wy­siłek, mo­zolną pracę na rzecz lep­sze­go jutra przej­rzyście zim­ne spoj­rze­nie przeszy­wa jak lo­dowy grot a jed­nak jest w nim coś ciepłego coś co roz­grze­wa krwiobieg przy­jem­nie jest wzdychać do Ciebie i marzyć że wzdychasz tak samo choćby mroźnym su­rowym oddechem roz­grze­wa mnie myśl o Tobie Po ja­kimś cza­sie przes­tałam pro­sić, bo zo­rien­to­wałam się, że mo­je prag­nienia może nie są spójne z prag­nieniami Bos­ki­mi. Ale cze­kałam. Człowiek zaw­sze cze­ka na­wet jeśli nie cze­ka. Cza­sem po pros­tu mil­knie i myśli, że przes­tał chcieć. Ale nie przestał.