Pier­wsza woj­na - pal ją sześć, to już ty­le lat. Dru­ga woj­na - jeszcze dziś win­nych szu­ka świat A tej trze­ciej co chce przer­wać nasze dni, Wi­nien będziesz ty, wi­nien będziesz ty.


pier­wsza-woj­na- pal-ją sześć-to już-ty­-lat-dru­ga-woj­na- jeszcze-dziś-win­nych-szu­ka-świat-a-tej trze­ciej-co chce
bułat okudżawapier­wszawoj­na palją sześćto jużty­lelatdru­ga jeszczedziświn­nychszu­kaświattej trze­ciejco chceprzer­waćnaszedniwi­nienbędziesztywi­nientypier­wsza woj­na pal ją sześćto już ty­lety­le latdru­ga woj­na jeszcze dziśdziś win­nychwin­nych szu­kaszu­ka świattej trze­ciej co chceco chce przer­waćprzer­wać naszenasze dniwi­nien będzieszbędziesz tywi­nien będzieszbędziesz tyto już ty­le lat jeszcze dziś win­nychdziś win­nych szu­kawin­nych szu­ka światświat a tej trze­cieja tej trze­ciej co chcetej trze­ciej co chce przer­waćco chce przer­wać naszeprzer­wać nasze dniwi­nien będziesz tywi­nien będziesz ty

Pier­wsza miłość z wiat­rem gna, z niepo­koju drży Dru­ga miłość życie zna i z tej pier­wszej drwi A ta trze­cia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I wa­lizkę ma spa­kowaną już.Pier­wsze kłam­stwo, myślisz: ech, zażar­to­wał ktoś. Dru­gie kłam­stwo – gorzki śmiech, śmie­chu nig­dy dość. A to trze­cie, gdy już przej­dzie przez twój próg, Głębiej zra­ni cię, niż na woj­nie wróg.By­wały mo­men­ty,że jed­no by za dru­gim w og­nień skoczyło... Dziś wiem, ze jed­no by dru­gie w ten ogień pchneło, by­le by so­bie ulżyc...Woj­na to również przer­wa w obojętności.te­go dnia us­wiada­miamy so­bię prwadziwą kruchość nasze­go is­tnienia istnienia... tańczące płomienie, szep­ty po­rywa­ne przez wiatr, łzły nie skry­wane już niczym, resztki wspom­nień wyg­rze­bywa­nych tyl­ko po to by uświado­mic so­bie og­rom stra­ty związa­ny z czyimś odejściem... Oto jeszcze tu jestem.mo­ral tej baj­ki jest pros­ty i kaz­de­mu zna­ny im wiecej przy­jaciol tym szyb­ciej bedziesz wykiwany