Pij i kochaj! Po śmier­ci niech mo­je kości po­top pochłonie.


pij-i kochaj-po śmier­-niech-mo­-koś-po­top-pochłonie
straton z sardispiji kochajpo śmier­ciniechmo­jekościpo­toppochłoniepij i kochajpo śmier­ci niechniech mo­jemo­je kościkości po­toppo­top pochłoniepo śmier­ci niech mo­jeniech mo­je kościmo­je kości po­topkości po­top pochłoniepo śmier­ci niech mo­je kościniech mo­je kości po­topmo­je kości po­top pochłoniepo śmier­ci niech mo­je kości po­topniech mo­je kości po­top pochłonie

Po­kochaj mnie opuszkiem palca Niech wi­ruje w nim uczucie niech w pal­cach kręci ból z tęskno­ty kurczy skórę Uwielb mo­je wa­dy i zalety ok­res kiedy usycham oraz gdy na­wilżone są mo­je tkanki Kiedy nie umiem i kiedy się staram Po­kochaj mnie brzuchem Żeby parzył od środ­ka tak jak mnie i wyz­naczał in­tensyw­ność miłości Kochaj mnie Roz­kwitnę dla Ciebie niczym płatek nasturcji Będę nies­maczny - będę! Dość sma­ku. Wywątro­bię wszys­tko na smród i brud os­ta­teczny. Niech śmier­dzi wszys­tko, niech się na śmierć ten świat zaśmier­dzi i niech się het do cna wyśmier­dzi, to może po­tem za­pachnie wreszcie; bo w nim ta­kim, ja­kim jest, wyt­rzy­mać wprost nie można. Nie czują, bied­ni ludzis­ka, że de­mok­ra­tyczne kłam­stwo śmier­dzi, a smród klo­zetu to czują, psie pa­ry, hej! Od­wra­camy wzrok Za każdym razem Niech dzieje się krzywda Niech le­je się krew I łamią się kości, co rusz Od­wra­camy wzrok Nig­dy nie widzimy Niech niszczą nam życie Biorą co chcą Za­bijają rodzinę Od­wra­caj­my wzrok Jak nie­czu­li tchórze Bo tym się staliśmy Od­wra­cając wzrok Ach, kochaj, kochaj! Boskie to rozkosze!Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.Niech pieśń pokoju połączy serca. Niech znikną z ziemi łzy i cierpienia. Niech słowa: Mat­ka, Oj­ciec, Ojczyzna, nie słowo -Pokój- brzmią przez pokolenia! -Dla Jaremy-