Plagą nasze­go życia jest stałe utys­ki­wanie nieza­dowo­lonych żon, zachwy­conych wyłącznie lo­sem swoich sąsiadek i znajomych.


plagą-nasze­go-życia-jest stałe-utys­ki­wanie-nieza­dowo­lonych-żon-zachwy­conych-wyłącznie-lo­sem-swoich-sąsiadek-i znajomych
alfred aleksander konarplagąnasze­gożyciajest stałeutys­ki­wanienieza­dowo­lonychżonzachwy­conychwyłącznielo­semswoichsąsiadeki znajomychplagą nasze­gonasze­go życiażycia jest stałejest stałe utys­ki­wanieutys­ki­wanie nieza­dowo­lonychnieza­dowo­lonych żonzachwy­conych wyłączniewyłącznie lo­semlo­sem swoichswoich sąsiadeksąsiadek i znajomychplagą nasze­go życianasze­go życia jest stałeżycia jest stałe utys­ki­waniejest stałe utys­ki­wanie nieza­dowo­lonychutys­ki­wanie nieza­dowo­lonych żonzachwy­conych wyłącznie lo­semwyłącznie lo­sem swoichlo­sem swoich sąsiadekswoich sąsiadek i znajomychplagą nasze­go życia jest stałenasze­go życia jest stałe utys­ki­wanieżycia jest stałe utys­ki­wanie nieza­dowo­lonychjest stałe utys­ki­wanie nieza­dowo­lonych żonzachwy­conych wyłącznie lo­sem swoichwyłącznie lo­sem swoich sąsiadeklo­sem swoich sąsiadek i znajomychplagą nasze­go życia jest stałe utys­ki­wanienasze­go życia jest stałe utys­ki­wanie nieza­dowo­lonychżycia jest stałe utys­ki­wanie nieza­dowo­lonych żonzachwy­conych wyłącznie lo­sem swoich sąsiadekwyłącznie lo­sem swoich sąsiadek i znajomych

Stałą tak­tyką żon jest wie­czne nieza­dowo­lenie, którym łas­kocze się próżność mężow­ską, dążącą do prze­kona­nia żon, jak wielką ka­rierą było ich zamążpójście.Sen­sem życia jest da­wanie. - Na­pis przy źródle w górach: Człowiek, który nig­dy nie doświad­czył miłości do dru­giego człowieka, może być szczęśli­wy al­bo nie­szczęśli­wy, za­dowo­lony al­bo nieza­dowo­lony. Ale ot­rzy­ma on tyl­ko niewielką część życia.Człowiek, który nig­dy nie doświad­czył miłości do dru­giego człowieka, może być szczęśli­wy al­bo nie­szczęśli­wy, za­dowo­lony al­bo nieza­dowo­lony, ale ot­rzy­mał on tyl­ko niewielką część życia.Z da­la od nieza­dowo­lonych min i wy­mow­nych spojrzeń, między opuszka­mi palców, przychodzisz. Pu­kasz cicho. Niech nas inni nig­dy nie usłyszą. Pachniesz świeżo parzoną kawą. Ubierasz mnie w jej aromat. Otu­lasz ciało aksamitem tyl­ko two­jego spojrzenia. Mogłabym tak zostać... Ob­nażona, ze wszys­tkiego i wszystkich, sma­rować chleb trus­kawko­wym dżemem.Uda­wanie to nieodłączny ele­ment nasze­go życia. Uda­jemy wszys­tko. Naj­częściej życie.