Po drodze którą prze­byłeś zgu­biłeś siebie. Chciałbyś znów zo­baczyć na swej twarzy praw­dzi­wy uśmiech nie udając nikogo. Bartłomiej Van Kalisz 


po drodze-którą-prze­byłeś-zgu­biłeś-siebie-chciałbyś znów-zo­baczyć-na swej-twarzy-praw­dzi­wy-uśmiech-nie udając-nikogo
van kaliszpo drodzektórąprze­byłeśzgu­biłeśsiebiechciałbyś znówzo­baczyćna swejtwarzypraw­dzi­wyuśmiechnie udającnikogobartłomiejvankalisz po drodze którąktórą prze­byłeśprze­byłeś zgu­biłeśzgu­biłeś siebiechciałbyś znów zo­baczyćzo­baczyć na swejna swej twarzytwarzy praw­dzi­wypraw­dzi­wy uśmiechuśmiech nie udającnie udając nikogobartłomiej vanvan kalisz po drodze którą prze­byłeśktórą prze­byłeś zgu­biłeśprze­byłeś zgu­biłeś siebiechciałbyś znów zo­baczyć na swejzo­baczyć na swej twarzyna swej twarzy praw­dzi­wytwarzy praw­dzi­wy uśmiechpraw­dzi­wy uśmiech nie udającuśmiech nie udając nikogobartłomiej van kalisz po drodze którą prze­byłeś zgu­biłeśktórą prze­byłeś zgu­biłeś siebiechciałbyś znów zo­baczyć na swej twarzyzo­baczyć na swej twarzy praw­dzi­wyna swej twarzy praw­dzi­wy uśmiechtwarzy praw­dzi­wy uśmiech nie udającpraw­dzi­wy uśmiech nie udając nikogopo drodze którą prze­byłeś zgu­biłeś siebiechciałbyś znów zo­baczyć na swej twarzy praw­dzi­wyzo­baczyć na swej twarzy praw­dzi­wy uśmiechna swej twarzy praw­dzi­wy uśmiech nie udająctwarzy praw­dzi­wy uśmiech nie udając nikogo

Nap­rawdę chce się zmienić,ale nie potrafię... Bartłomiej Van Kalisz Dróg prze­bytych za­pom­nienia nad­szedł czas! Chce wy­jechać i za­pom­nieć ,bo to wszys­tko poszło w las! Mo­je życie i Ci ludzie których poz­nał nag­le świat,to po­rażka pięknych chwil,które długo będą w nas! Bartłomiej Van Kalisz Kocham nienawidząc, Sza­nuje gardząc. Mówię prawdę,ale jed­nak kłamie. Kocham sa­mot­ność,chodź jest mi źle gdy jes­tem sam. Na twarzy uśmie­chnięty ,a w ser­cu zraniony. Czuły i nie czuły. Czujący,a jed­nak bezuczuciowy. Wierzący,a jed­nak zwątpił. Żyjący,ale jak by umarł... Bartłomiej Van Kalisz Kocham nienawidząc, Sza­nuje gardząc. Mówię prawdę,ale jed­nak kłamie. Kocham sa­mot­ność,choć jest mi źle gdy jes­tem sam. Na twarzy uśmie­chnięty ,a w ser­cu zraniony. Czuły i nie czuły. Czujący,a jed­nak bezuczuciowy. Wierzący,a jed­nak zwątpił. Żyjący,ale jak by umarł... Bartłomiej Van Kalisz Z dnia na dzień żyć się starasz. Z kieliszkiem w dłoni idziesz przez życie. Cza­sem sta­jesz na chwilę by od­począć,wciąż za­dając so­bie py­tanie Kiedy Ty wra­casz późno po im­pre­zie do do­mu przy­jaciela, gdy on przyszedł wczes­niej i te­raz się prze­budził... Gdy­by był tyl­ko ko­legą po­pat­rzył by się i da­lej byłby zły za tą wspólną wódkę co ja zgu­biłeś na im­pre­zie... Praw­dzi­wy przy­jaciel słysząc krop­le deszczu za­pyta Cię