Po raz ko­lej­ny sie­dzisz na tej sa­mej ław­ce, ze świado­mością, że i tak nikt nie przyjdzie.


po raz-ko­lej­ny-sie­dzisz-na tej ­mej-ław­-ze świado­mośą-że i tak-nikt-nie przyjdzie
respirerpo razko­lej­nysie­dziszna tej sa­mejław­ceze świado­mościąże i takniktnie przyjdziepo raz ko­lej­nyko­lej­ny sie­dziszsie­dzisz na tej sa­mejna tej sa­mej ław­ceże i tak niktnikt nie przyjdziepo raz ko­lej­ny sie­dziszko­lej­ny sie­dzisz na tej sa­mejsie­dzisz na tej sa­mej ław­ceże i tak nikt nie przyjdziepo raz ko­lej­ny sie­dzisz na tej sa­mejko­lej­ny sie­dzisz na tej sa­mej ław­cepo raz ko­lej­ny sie­dzisz na tej sa­mej ław­ce

Świado­mość życia wiąże się ze świado­mością śmierci.Nie po­pieram rządu ja­kiego­kol­wiek. Na wy­bory się nie wy­bieram. Mój głos zmar­nuję z pełną świado­mością. I to jest z mo­jej stro­ny os­tatnie słowo wokół tej żenującej ruchawki.Z Tobą mogę mówić swo­bod­niej niż z kim­kolwiek, bo nikt nie był przy mnie w ten sposób, jak Ty jes­teś, z całą wiedzą o mnie, z taką świado­mością, wbrew wszys­tkiemu, po­mimo wszystko.Gdy sie­dzisz u den­tysty na fo­telu, po­myśl o tych, którzy w tej chwi­li leżą na sto­le ope­racyj­nym. Za­raz ci się zro­bi weselej.To wszys­tko co mnie te­raz otacza Mo­bili­zując do działania Do­tyka w ja­kiś sposób Wszys­tko to jest pus­tka Ut­ra­coną świado­mością Która odeszła już dawno Lecz za­pom­nieć o so­bie nie da­je Wszys­tko co te­raz ro­bię i czu­je Ro­bię dla siebie Nie ma już … Jes­tem sam po­zos­tałem Może tak jest lepiej I tyl­ko ten je­den liść Spa­dający przed ma drogę Przy­pomi­na mi ze idzie je­sień Przy­pomi­na mi  O tobie Nałóg trak­to­wany po­ważnie, prak­ty­kowa­ny z całą świado­mością i me­todą, kry­je w so­bie wiele nie dających się zap­rzeczyć przyjemności!