Po­dała Mu walizkę pełną za­kurzo­nych szpargałów, których nie zdążyła wyczyścić, bo odkładała na potem. A On uśmie­chając się miłosiernie, ujął jej dłoń i po­wiódł za sobą jak córkę.


po­dała-mu walizkę-pełną-za­kurzo­nych-szpargałów-których-nie zdążyła-wyczyść-bo-odkładała-na potem-a-on uśmie­chając ę
credulabellispo­dałamu walizkępełnąza­kurzo­nychszpargałówktórychnie zdążyławyczyścićboodkładałana potemon uśmie­chając sięmiłosiernieująłjejdłońpo­wiódłza sobąjakcórkępo­dała mu walizkęmu walizkę pełnąpełną za­kurzo­nychza­kurzo­nych szpargałówktórych nie zdążyłanie zdążyła wyczyścićbo odkładałaodkładała na potemon uśmie­chając się miłosiernieujął jejjej dłońdłoń ii po­wiódłpo­wiódł za sobąza sobą jakjak córkępo­dała mu walizkę pełnąmu walizkę pełną za­kurzo­nychpełną za­kurzo­nych szpargałówktórych nie zdążyła wyczyścićbo odkładała na potema on uśmie­chając się miłosiernieujął jej dłońjej dłoń idłoń i po­wiódłi po­wiódł za sobąpo­wiódł za sobą jakza sobą jak córkę

mówisz że ci smutno ja też zap­la­tam smu­tek w warkocze czeszę pod włos cza­sem mie­rzwię dłonią uśmie­chając się do wspomnień znów czuję two­je usta i skrzydła owadzie na udach... -onejka
mówisz-że  smutno-ja-też-zap­­tam-smu­tek-w warkocze-czeszę-pod-włos-cza­sem-mie­rzwię-dłonią-uśmie­chając ę-do wspomnień-znów