Po­wiadają, jed­na noc roz­broi niechęć ko­biety do łoża mężczyzny.


po­wiadają-jed­na-noc-roz­broi-niechęć-ko­biety-do łoża-mężczyzny
eurypidespo­wiadająjed­nanocroz­broiniechęćko­bietydo łożamężczyznyjed­na nocnoc roz­broiroz­broi niechęćniechęć ko­bietyko­biety do łożado łoża mężczyznyjed­na noc roz­broinoc roz­broi niechęćroz­broi niechęć ko­bietyniechęć ko­biety do łożako­biety do łoża mężczyznyjed­na noc roz­broi niechęćnoc roz­broi niechęć ko­bietyroz­broi niechęć ko­biety do łożaniechęć ko­biety do łoża mężczyznyjed­na noc roz­broi niechęć ko­bietynoc roz­broi niechęć ko­biety do łożaroz­broi niechęć ko­biety do łoża mężczyzny

Serca kobiece pragną miłości bardziej niż męskie, ale honor powściąga pożądanie. Miłość pozostaje koroną szlachetnej kobiety. Powiadają, jedna noc rozbroi niechęć kobiety do łoża mężczyzny.Za­miast owinąć człowieka jak choćby Koc ciepły niemow­le To drze się ta noc w kawałki Pru­je się swe­ter noc­ny z lewej Świt odsłaniając na niebie I do czar­ne­go gra­natu już błękit się wkra­da Roz­ry­wa się ta noc w ka­wałki Jak prześcieradło zleżałe na strychu Słyszę to  Ko­ty drą tę noc O bo­gini olim­pu, tyś jak róża w ogrodzie stworzo­na do wszech miłos­nych spazmów nie je­den ogrodnik liczyłby two­je płat­ki w swoim wazonie gdy­by nie ten roz­la­ny puchar goryczy czy pa­miętasz ? onej kar­ma­zyno­wej no­cy księżyc zaj­rzał do two­jego łoża i od­szedł zasmucony oho, blis­ko północ wszys­tkie Ju­lie legły w uścis­kach Romeów nie śpisz ? aha, jeszcze liczysz w wyob­raźni dotyki uhu, znów sa­mot­na noc.Jed­na noc Jed­na dob­ra noc Je­den błąd Jak drzewo Za­puszcza korzenie Jak drzewo Wy­daje owoce Słowa Spa­dają na białe kar­ty ciszy Nie krzyczą Niedojrzałe Szepczą Że miłość zak­witła za szybko Że zdławi ją chłód poranka Praw­da – Rzu­cił księżyc cierpko Ale rankiem Zo­baczy­li wszyscy Źdźbło miłości Wy­dało pus­te nasienie Owo­ce spadły Zapomniane Og­rodnik odszedł Zos­tał bar­ma­nem w noc­nym barze Noc zrodziła pąk a gdy brzask roz­proszył mrok roz­kwitł piękny kwiat Pa­radoks mężczyzny