pochy­lać się będą nad twoją kołyską objęcia matki poręcze skrzy­deł serafinowych a us­ta jej po­całunek nieba i będą cię no­sić ojca bez­piórne ra­miona Ikarowe synu gdy świat się skończy dla ciebie stworzę światy nowe 


pochy­ć ę-będą-nad-twoją-kołyską-objęcia-matki-poręcze-skrzy­deł-serafinowych-a-us­-jej-po­całunek-nieba-i-będą-ę-no­ć-ojca
adnachielpochy­lać siębędąnadtwojąkołyskąobjęciamatkiporęczeskrzy­dełserafinowychus­tajejpo­całunekniebacięno­sićojcabez­piórnera­mionaikarowesynugdyświat sięskończydlaciebiestworzęświatynowe pochy­lać się będąbędą nadnad twojątwoją kołyskąkołyską objęciaobjęcia matkimatki poręczeporęcze skrzy­dełskrzy­deł serafinowychus­ta jejjej po­całunekpo­całunek niebanieba ii będąbędą cięcię no­sićno­sić ojcaojca bez­piórnebez­piórne ra­mionara­miona ikaroweikarowe synusynu gdygdy świat sięświat się skończyskończy dladla ciebieciebie stworzęstworzę światyświaty nowe pochy­lać się będą nadbędą nad twojąnad twoją kołyskątwoją kołyską objęciakołyską objęcia matkiobjęcia matki poręczematki poręcze skrzy­dełporęcze skrzy­deł serafinowychserafinowych a us­taa us­ta jejus­ta jej po­całunekjej po­całunek niebapo­całunek nieba inieba i będąi będą ciębędą cię no­sićcię no­sić ojcano­sić ojca bez­piórneojca bez­piórne ra­mionabez­piórne ra­miona ikarowera­miona ikarowe synuikarowe synu gdysynu gdy świat sięgdy świat się skończyświat się skończy dlaskończy dla ciebiedla ciebie stworzęciebie stworzę światystworzę światy nowe 

Poz­wo­lisz, aby twój cień z moim cieniem spot­kał się...? Na wieczór umówmy ich, naj­le­piej od ra­zu - dziś. Bądźmy wyrozumiali, gdy obok będą stali i gdy będą nieśmiali.Nie płacz. Mamo. Kiedy Ty płaczesz wte­dy na pew­no wiem, że jest źle. Kiedyś znajdę dla Ciebie miejsce, gdzie będziesz żyła spokojnie. Miej­sce, gdzie nie do­sięgną Cię żad­ne zmartwienia. Gdzie prob­le­my będą zat­rzy­mywać się przed uliczką ut­kaną z Twoich ulu­bionych zielo­nych pnącz. Poz­wolę Ci bez­pie­cznie kroczyć po trawnikach zielo­nych po­lanach, bez róż z kolcami, bez żądlących pszczół. Będę za­mawiać dla Ciebie słoneczną pogodę co ra­no, przez ma­giczny te­lefon do Tęczy. Ma­mo, tyl­ko daj mi jeszcze trochę czasu, abym mogła dorosnąć.Wy­je do księżyca nocą za­kocha­ny wilk. Wy­je, bo wilczyca też się za­kochała w nim. Raz gdy dzwo­nił do niej w wieczór tam­ten gdy się spił, 'Kocham Cię' powtarzał i przez słuchawkę za nią wył. Przep­raszam Cię kochanie, że os­tatnio Cię zraniłem. Wiem, że byłem draniem i że strasznie głupi byłem. Wreszcie zrozumiałem, że bez Ciebie nie chcę żyć. Godzin pięć bez Ciebie i już mi się chciało wyć. * Dla Joasi * Jes­teś pe­wien, że nie pod­ci­nasz jej skrzy­deł, za­miast pomóc jej znów nau­czyć się latać? Cza­sem jest pot­rze­ba, żeby w pot­rze­bie pomóc, pot­rzeb­nym się czuć. Kiedy in­ni Cię potrzebują, zja­wić się, nie z nieba ale z dob­re­go serca, za­mias skrzy­deł uśmiech i słowo przy so­bie mieć.Czy myśli­cie, że kiedyś będzie inaczej? Czy wy nap­rawdę myśli­cie, że wszys­cy będą mog­li być zmecha­nizo­wani i us­tanda­ryzo­wani w pra­cy ręcznej? Nie - zaw­sze będą dy­rek­torzy i urzędni­cy wyżsi, którzy będą mu­sieli na­wet co in­ne­go jeść niż maj­strzy w fab­ry­kach, bo pra­ca umysłowa wy­maga in­nych skład­ników mózgu - mózgu i jedzenia.