Pochyl się nad fak­tem jak małe dziecię, porzuć wszel­kie z góry przejęte kon­cep­cje, podążaj z po­korą ku każdej ot­chłani, wszędzie tam, dokąd wie­dzie cię na­tura, gdyż inaczej nicze­go się nie nauczysz.


pochyl ę-nad-fak­tem-jak łe-dziecię-porzuć-wszel­kie-z góry-przejęte-kon­cep­cje-podążaj-z po­korą-ku każdej-ot­chłani-wszędzie
autor nieznanypochyl sięnadfak­temjak małedziecięporzućwszel­kiez góryprzejętekon­cep­cjepodążajz po­korąku każdejot­chłaniwszędzietamdokądwie­dziecięna­turagdyżinaczejnicze­go sięnie nauczyszpochyl się nadnad fak­temfak­tem jak małejak małe dziecięporzuć wszel­kiewszel­kie z góryz góry przejęteprzejęte kon­cep­cjepodążaj z po­korąz po­korą ku każdejku każdej ot­chłaniwszędzie tamdokąd wie­dziewie­dzie cięcię na­turagdyż inaczejinaczej nicze­go sięnicze­go się nie nauczyszpochyl się nad fak­temnad fak­tem jak małefak­tem jak małe dziecięporzuć wszel­kie z górywszel­kie z góry przejętez góry przejęte kon­cep­cjepodążaj z po­korą ku każdejz po­korą ku każdej ot­chłanidokąd wie­dzie cięwie­dzie cię na­turagdyż inaczej nicze­go sięinaczej nicze­go się nie nauczysz

W smut­ku za­pomi­namy często co dob­re­go spot­kało nas wcześniej. Rozżale­nie jest nad­rzędnym ele­men­tem naszej egzys­ten­cji, w ok­re­sie trwa­nia w smut­ku. Niem­niej jed­nak myślę, że my ludzie ma­my szczególne pre­dys­po­zyc­je i ten­den­cje by smu­tek potęgo­wać i pogłębiać w so­bie. Użala­my się nad sobą, inaczej nie mogę te­go naz­wać. Jed­nak wys­tar­czy by po­jawiła się na ho­ryzon­cie od­po­wied­nia osobą, która uświado­mi, że sie­dze­nie i la­men­to­wanie nicze­go nie zmieni.Ja cię proszę, ty nie przychodź. Z chłopa­kiem będę i cho­ler­nie mi na nim za­leży. A ty ta­ka sa­mot­na, jak ta wie­rzba na wyg­wizdo­wie – sta­nowisz kon­ku­ren­cję, od której człowieko­wi du­pa się mar­szczy. Wszys­tkie ba­by się ciebie boją i będą się bały, dopóki cię kto nie zakontraktuje.Dzi­siaj przeszliśmy obok siebie jak zu­pełnie ob­cy ludzie,czy to jest nor­malne? Wiesz jak Cię zo­baczyłam tam w da­li,nie wie­działam co mam ro­bić,czy się przy­witać czy może po pros­tu się od­wrócić i oczy­wiście wyb­rałam tą drugą op­cję,bo łat­wiej­sza w wy­kona­niu...Ale po­tem żałowałam,że się tak głupio zacho­wałam,ale już było za późno...Nie wol­no się bać, strach za­bija duszę. Strach to mała śmierć, a wiel­kie unicestwienie. Sta­wię mu czoło. Niech przej­dzie po mnie i prze­ze mnie. A kiedy przej­dzie, od­wrócę oko swej jaźni na je­go drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jes­tem tyl­ko ja.– JAK SIĘ NA­ZYWA TO UCZU­CIE W GŁOWIE, UCZU­CIE TĘSKNE­GO ŻALU, ŻE RZECZY SĄ TA­KIE, JA­KIE NAJ­WY­RAŹNIEJ SĄ? – Chy­ba smu­tek, pa­nie. A teraz... – JES­TEM ZASMUTKOWANY.