poczekam na dru­giej stro­nie rzeki pot­rze­buję tylko zam­knąć oczy wziąć głębo­ki oddech czuć zim­no znad wód przejście najtrudniejsze bez powrotu bez pewności czy jest dru­gi brzeg 


poczekam-na-dru­giej-stro­nie-rzeki-pot­rze­buję-tylko-zam­knąć-oczy-wziąć-głębo­ki-oddech-czuć-zim­no-znad-wód-przejście
funeralofheartpoczekamnadru­giejstro­nierzekipot­rze­bujętylkozam­knąćoczywziąćgłębo­kioddechczućzim­noznadwódprzejścienajtrudniejszebezpowrotupewnościczyjest dru­gibrzeg poczekam nana dru­giejdru­giej stro­niestro­nie rzekirzeki pot­rze­bujępot­rze­buję tylkotylko zam­knąćzam­knąć oczyoczy wziąćwziąć głębo­kigłębo­ki oddechoddech czućczuć zim­nozim­no znadznad wódwód przejścieprzejście najtrudniejszenajtrudniejsze bezbez powrotupowrotu bezbez pewnościpewności czyczy jest dru­gijest dru­gi brzeg poczekam na dru­giejna dru­giej stro­niedru­giej stro­nie rzekistro­nie rzeki pot­rze­bujęrzeki pot­rze­buję tylkopot­rze­buję tylko zam­knąćtylko zam­knąć oczyzam­knąć oczy wziąćoczy wziąć głębo­kiwziąć głębo­ki oddechgłębo­ki oddech czućoddech czuć zim­noczuć zim­no znadzim­no znad wódznad wód przejściewód przejście najtrudniejszeprzejście najtrudniejsze beznajtrudniejsze bez powrotubez powrotu bezpowrotu bez pewnościbez pewności czypewności czy jest dru­giczy jest dru­gi brzeg 

Wi­tam Pa­na.. Os­tatnio się mnie Pan py­tał cze­go pot­rze­buję.. Pos­ta­nowiłam pa­nu wyznać.. Pot­rze­buję roz­mo­wy.. Dru­giej oso­by.. Ciepłego uśmiechu Per­liste­go śmiechu Je­go oczu I je­go uścis­ku.. Ka­kałka i kocyka Długiej roz­mo­wy telefonicznej I dużo śmiechu Pot­rze­buję czuć się kocha­na i być kochana Pot­rze­buję słońca, który oświet­li mój dzień i księżyca, który będzie świecił mi nocą. Pot­rze­buję Pana.. Tak, właśnie pana..****** *** Każde­go dnia usycham z tęsknoty... ...wys­chnę, jak liść zdmuchnięty je­sien­nym wiatrem i ani śla­du po nim... Roz­wieje mnie wściekle... Nikt mnie już nie rozpozna, nie zobaczy, nie dotknie... Przestanę - czuć, - być, - chcieć... Czy wte­dy zatęsknisz??? Czy będzie Ci mnie brakować??? Czy wte­dy pomyślisz JAK JA JĄ KOCHAŁEM.... Czy ja to usłyszę? Czy Two­ja myśl dot­rze do mnie, a MO­JE SER­CE się ucieszy...? Czy tam gdzieś... po DRU­GIEJ STRO­NIE TĘCZY poczuję, że TĘSKNIŁEŚ??? ****** *** Z jed­nej stro­ny chcieli czuć tę blis­kość. Z dru­giej pro­sili Bo­ga, aby wyz­wo­lił ich z te­go pragnienia.Ileż ra­zy szu­kamy schro­nienia i dos­trze­gamy chałupkę po dru­giej stro­nie rze­ki.. Próbu­jemy się przep­ra­wić, ale wo­da jest zbyt głębo­ka. Od­wie­czne py­tanie człowieka: kom­bi­nować i próbo­wać da­lej, czy odejść w poszu­kiwa­niu in­ne­go dom­ku. Nieliczni mają szczęście, i po pros­tu znaj­dują przed sobą most. Al­bo ry­baka, który użycza im łódki.Nie pot­ra­fimy uczyć się na cudzych błędach, czer­pać mądrości z doświad­czeń in­nych... Sa­mi mu­simy po­pełnić błąd, aby się prze­konać. Później często żałujemy. Z dru­giej stro­ny, czym byłoby życie Na ław­ce w par­ku sie­działo małżeństwo, ciągle trwa­li w mil­cze­niu, lecz uśmie­cha­li się do siebie. Ema­nował od nich ta­ki spokój i har­mo­nia, iż mu­siałam się zat­rzy­mać i na nich po­pat­rzeć. Nag­le z dru­giej stro­ny po­jawiła się pa­ra za­kocha­nych, dziew­czy­na przy­tulała się do swo­jego chłopa­ka, kiedy spos­trzegła, że pat­rzy się w drugą stronę, za­lała go py­taniami. Skończyło się wrzas­ka­mi i kłótnią. A miłość nie pot­rze­buje słów...