Poczołgałam się z pow­ro­tem do łóżka i na­ciągnęłam prześcieradło na głowę. Po­nieważ jed­nak prze­puszczało światło, wtu­liłam twarz w po­duszkę, żeby stworzyć złudze­nie, że jest noc. Zas­ta­nawiałam się nad tym, czy nie na­leżałoby może wstać, ale nie mogłam zna­leźć żad­ne­go po­wodu. Nic ani nikt na mnie nie czekał.


poczołgałam ę-z pow­ro­tem-do łóżka-i na­ągnęłam-prześcieradło-na głowę-po­nieważ jed­nak-prze­puszczało-światło
czubvpoczołgałam sięz pow­ro­temdo łóżkai na­ciągnęłamprześcieradłona głowępo­nieważ jed­nakprze­puszczałoświatłowtu­liłamtwarzw po­duszkężebystworzyćzłudze­nieże jest noczas­ta­nawiałam sięnadtymczynie na­leżałobymożewstaćalenie mogłamzna­leźćżad­ne­gopo­wodunic aniniktna mnienie czekałpoczołgałam się z pow­ro­temz pow­ro­tem do łóżkado łóżka i na­ciągnęłami na­ciągnęłam prześcieradłoprześcieradło na głowępo­nieważ jed­nak prze­puszczałoprze­puszczało światłowtu­liłam twarztwarz w po­duszkężeby stworzyćstworzyć złudze­niezas­ta­nawiałam się nadnad tymczy nie na­leżałobynie na­leżałoby możemoże wstaćale nie mogłamnie mogłam zna­leźćzna­leźć żad­ne­gożad­ne­go po­wodunic ani niktnikt na mniena mnie nie czekałpoczołgałam się z pow­ro­tem do łóżkaz pow­ro­tem do łóżka i na­ciągnęłamdo łóżka i na­ciągnęłam prześcieradłoi na­ciągnęłam prześcieradło na głowępo­nieważ jed­nak prze­puszczało światłowtu­liłam twarz w po­duszkężeby stworzyć złudze­niezas­ta­nawiałam się nad tymczy nie na­leżałoby możenie na­leżałoby może wstaćale nie mogłam zna­leźćnie mogłam zna­leźć żad­ne­gozna­leźć żad­ne­go po­wodunic ani nikt na mnienikt na mnie nie czekał

Właśnie zas­ta­nawiałam się czy gdy będziesz tak da­leko ode mnie to czy cho­ciaż przez chwi­le po­myślisz o mnie,zatęsknisz za mną. I wiesz do ja­kiego wnios­ku doszłam ? Że nie,jed­nak nie. __________________________________ *mi­nusuj­cie ile chcecie. Jed­nak mu­siałam to gdzieś na­pisać i fak­tycznie mi ja­koś lepiej.Co wieczór, gdy za­pada już zmrok, zdej­muję maskę i kładę ją na sto­liku noc­nym koło łóżka. Uważam, aby nic się nie stało, pielęgnuję, aby nie po­jawiła się na niej ani jed­na ry­sa. Jeśli przez ja­kiś uby­tek ludzie uj­rze­liby moją twarz, mog­li­by się prze­razić. Prze­razić ty, że ktoś tak nie­szczęśli­wy może mie­szkać na tej planecie.Nie ma naj­mniej­sze­go sen­su zas­ta­nawiać się nad tym czy dzi­siej­szy dzień będzie lep­szy od poprzedniego wys­tar­czy tyl­ko wstać z łózka Dla nich jes­tem tyl­ko re­lik­tem z przeszłości który chcą wy­mazać! Więc dlacze­go po­winienem wciąż is­tnieć? Myślałem nad tym, lecz nie mogłem zna­leźć od­po­wie­dzi. Ale każdy pot­rze­buje po­wodu do życia. W prze­ciw­nym wy­pad­ku to tak sa­mo, jak­by być martwym. -Gaara Mu­si zna­leźć się w dniu ta­ka po­ra, kiedy człowiek ro­biący pla­ny na przyszłość za­pomi­na o nich i postępu­je tak, jak gdy­by nig­dy nie miał żad­nych planów. Mu­si zna­leźć się w dniu ta­ka po­ra, kiedy człowiek mający prze­mawiać mil­knie. I umysł je­go nie snu­je już roz­ważań, ale py­ta: czy one w ogóle coś znaczą? Ludzkie życie to tyl­ko je­den mo­ment, jed­na se­kun­da pośród ty­siąca chwil, które i tak prze­miną. Jed­nak nie jest ono bez­sensow­ne – bo żeby pow­stała his­to­ria, mu­si ją stworzyć czas, składający się z wielu se­kund. Wte­dy ma ona praw­dzi­wy sens. To my jes­teśmy jej sensem.