poczułem twoją dłoń na mo­jej skroni jej dotyk jedwabisty czuję uczu­cia smak tak czysty jak wo­da ze źródła uczucia jak mor­ska fala a świat się oddala i cze­ka w kącie zapatrzony *** Dział: Liryki *** Zbig­niew Małecki 


poczułem-twoją-dłoń-na-mo­jej-skroni-jej-dotyk-jedwabisty-czuję-uczu­cia-smak-tak-czysty-jak-wo­da-ze źródła-uczucia-jak-mor­ska-fala-a
zibby77poczułemtwojądłońnamo­jejskronijejdotykjedwabistyczujęuczu­ciasmaktakczystyjakwo­daze źródłauczuciamor­skafalaświat sięoddalacze­kaw kąciezapatrzonydziałlirykizbig­niewmałecki poczułem twojątwoją dłońdłoń nana mo­jejmo­jej skroniskroni jejjej dotykdotyk jedwabistyjedwabisty czujęczuję uczu­ciauczu­cia smaksmak taktak czystyczysty jakjak wo­dawo­da ze źródłaze źródła uczuciauczucia jakjak mor­skamor­ska falaświat się oddalaoddala ii cze­kacze­ka w kąciew kącie zapatrzonyzapatrzony ****** działliryki ****** zbig­niewzbig­niew małecki poczułem twoją dłońtwoją dłoń nadłoń na mo­jejna mo­jej skronimo­jej skroni jejskroni jej dotykjej dotyk jedwabistydotyk jedwabisty czujęjedwabisty czuję uczu­ciaczuję uczu­cia smakuczu­cia smak taksmak tak czystytak czysty jakczysty jak wo­dajak wo­da ze źródławo­da ze źródła uczuciaze źródła uczucia jakuczucia jak mor­skajak mor­ska falafala a świat sięa świat się oddalaświat się oddala ioddala i cze­kai cze­ka w kąciecze­ka w kącie zapatrzonyw kącie zapatrzony ***zapatrzony *** działliryki *** zbig­niew*** zbig­niew małecki 

kim jesteś ty co kroczysz jak cień w milczeniu ob­serwując mo­je ścieżki czuję dotyk two­jego oddechu kątem oka czasem widzę twoją sylwetkę nic nie mówisz dlaczego cze­go chcesz na co czekasz cze­mu idziesz moim śladem dniem i nocą po co ... *** Dział: Zamyślenie *** Zbig­niew Małecki widziałam in­try­gi I spory przeżyłam miłości boje myślałam że nic mnie nie zaskoczy wte­dy poznałam oczy twoje nau­czyłeś mnie inności ma­lowa­nej pędzla smugami de­likat­nej gamy gra­nej z uczu­cia akordami od­mieniłeś mo­je oku­lary są te­raz pełne miłości zdro­wy scep­ty­cyzm zamieniłeś na burzli­we fa­le radości mówisz że to zwyczajność że tak ludzie żyją ja czy­tałam o tym w książkach a ty nie­chcianą codzenność za­mieniłeś na uczu­cia co żyją *** Dział: Liryki *** Zbig­niew Małecki siedem lat siedem róż siódme­go dnia w siódmej godzinie i siedem słów kocham Ciebie jest mi jak w niebie *** Dział: Liryki *** Zbig­niew Małecki zos­tał tylko ślad uśmiechu po­roz­rzu­cane szmatki i za­pach myśli minęła jed­na chwila już tęsknie pragnę objęć motyla obojętne ściany ironicznie patrzą krzy­wizną płaszczyzn za oknem zwyczaj­ny dzień a tu­taj szarość nieobecności umieram z pragnienia blasku jej oczu i ser­ca słońca *** Dział: Liryki *** Zbig­niew Małecki przyszedłeś w deszczu strugach noc po­tem była długa pa­rasol w kącie czekał lecz tyś z odejściem zwlekał od­szedłeś po­tem nagle mój okręt zwinął żagle nie straszna mi szaruga a każda noc jest długa prze­raża mnie czekanie dręczy mnie pożądanie pa­rasol da­lej czeka więc wróć ...nie zwlekaj *** Dział: Liryki *** Zbig­niew Małecki namacalność two­jej obecności w aureoli zmysłowej gry ciała tężeje nieodwracalnością odwiecznego ze­wu natury w ośle­piającym rozbłysku or­gii pogrążajac w sen­nej ociężałości błogos­ta­nu spełnienia *** Dział: Erotyki *** Zbig­niew Małecki