Pod­niosłych na duchu czas spro­wadzić na ziemię Pos­trze­lić te skrzydła zbu­dowa­ne z żartu Kłania się cha­mom czy­tanie ze zrozumieniem Niżeli przep­rasza­nie, słowa nic nie warte I runął w szcze­linę włas­nej głupoty Głęboką so­lid­nie, pros­to do piekieł Upad­ki są skut­kiem umysłu ciemnoty Fe­niks nie pow­stał i wie to najlepiej Tra­giko­media, czar­ny hu­mor, dowcip Pos­tać bezpłod­na, bezpłciowa mówi Co gor­sza myśli, że jest jeszcze mądry Pus­ty łeb, wyśmiewa­ny przez tłumy.


pod­niosłych-na duchu-czas-spro­wadzić-na ziemię-pos­trze­lić-te skrzydła-zbu­dowa­ne-z żartu-kłania ę-cha­mom-czy­tanie
brunopod­niosłychna duchuczasspro­wadzićna ziemiępos­trze­lićte skrzydłazbu­dowa­nez żartukłania sięcha­momczy­tanieze zrozumieniemniżeliprzep­rasza­niesłowanicnie warterunąłw szcze­linęwłas­nejgłupotygłębokąso­lid­niepros­todo piekiełupad­kisą skut­kiemumysłuciemnotyfe­niksnie pow­stałi wieto najlepiejtra­giko­mediaczar­nyhu­mordowcippos­taćbezpłod­nabezpłciowamówicogor­szamyśliże jest jeszczemądrypus­tyłebwyśmiewa­nyprzeztłumypod­niosłych na duchuna duchu czasczas spro­wadzićspro­wadzić na ziemięna ziemię pos­trze­lićpos­trze­lić te skrzydłate skrzydła zbu­dowa­nezbu­dowa­ne z żartuz żartu kłania siękłania się cha­momcha­mom czy­tanieczy­tanie ze zrozumieniemze zrozumieniem niżeliniżeli przep­rasza­niesłowa nicnic nie wartenie warte ii runąłrunął w szcze­linęw szcze­linę włas­nejwłas­nej głupotygłupoty głębokągłęboką so­lid­niepros­to do piekiełdo piekieł upad­kiupad­ki są skut­kiemsą skut­kiem umysłuumysłu ciemnotyciemnoty fe­niksfe­niks nie pow­stałnie pow­stał i wiei wie to najlepiejto najlepiej tra­giko­mediaczar­ny hu­mordowcip pos­taćpos­tać bezpłod­nabezpłciowa mówimówi coco gor­szagor­sza myśliże jest jeszcze mądrymądry pus­typus­ty łebwyśmiewa­ny przezprzez tłumypod­niosłych na duchu czasna duchu czas spro­wadzićczas spro­wadzić na ziemięspro­wadzić na ziemię pos­trze­lićna ziemię pos­trze­lić te skrzydłapos­trze­lić te skrzydła zbu­dowa­nete skrzydła zbu­dowa­ne z żartuzbu­dowa­ne z żartu kłania sięz żartu kłania się cha­momkłania się cha­mom czy­taniecha­mom czy­tanie ze zrozumieniemczy­tanie ze zrozumieniem niżelize zrozumieniem niżeli przep­rasza­niesłowa nic nie wartenic nie warte inie warte i runąłi runął w szcze­linęrunął w szcze­linę włas­nejw szcze­linę włas­nej głupotywłas­nej głupoty głębokągłupoty głęboką so­lid­niepros­to do piekieł upad­kido piekieł upad­ki są skut­kiemupad­ki są skut­kiem umysłusą skut­kiem umysłu ciemnotyumysłu ciemnoty fe­niksciemnoty fe­niks nie pow­stałfe­niks nie pow­stał i wienie pow­stał i wie to najlepieji wie to najlepiej tra­giko­mediadowcip pos­tać bezpłod­nabezpłciowa mówi comówi co gor­szaco gor­sza myśliże jest jeszcze mądry pus­tymądry pus­ty łebwyśmiewa­ny przez tłumy

- W tym mieście - po­wie­działa Ro­sie z oburze­niem, które do­dawało jej dziesięciu lat - mogła zos­tać wielok­rotnie zgwałco­na, zaszty­leto­wana przez dwu­nas­to­let­niego szcze­niaka naćpa­nego ko­kainą, a na­wet zas­trze­lona na włas­nym pod­jeździe przez złodzieja samochodów. - Nie jest pa­ni op­ty­mis­tką, prawda? - Po pros­tu oglądam wiadomości.Spra­wa nie jest pros­ta Iść i przepędzić Czy usiąść i po­zos­tać Czy wyt­knąć pal­cem Grzechy podłe Bo świadome Czy wy­kazać miłosier­dziem Wy­baczyć I po­now­nie być zdradzo­nym Czy wojnę toczyć Prze­ciw bliźnim Jeszcze swoim Czy dzielić na sor­ty I syczeć W pos­tbol­sze­wic­kie oczy Od­sunąć po­gardę Wiedzę i lo­gikę I po­dać rękę Is­ka­riocie Czy­li Ju­daszo­wi A po­tem podzielić Tra­giczne lo­sy Troi Pier­wszym kro­kiem do zbu­dowa­nia włas­nej war­tości jest przyz­na­nie so­bie pra­wa do po­pełniania błędów.Nikt za Ciebie nie um­rze, nikt lodów nie przełamie Uni­wer­salność prze­de wszys­tkim, nie zat­war­działość jak kamień Śmiałość, od­wa­ga, chęć mówić nad wy­raz mądrze Traf­ne puen­ty, ri­pos­ty i naj­ważniej­szy kontekst Słowa jak strzały śmier­cionośne, celne Nie ob­ro­nisz się przed ni­mi w żad­nym hełmie To jak ko­pyt tętent, po­zos­ta­je w twej pamięci Jak piękna, na­ga ona swą urodą nęci Cha­ryz­ma pod­stawą posłuchu, nie wie­rzysz? Popatrz Kiedy mówi je­den, reszta tra­ci z światem kontakt.Wytrąca po­woli z równo­wagi fakt za­nika­nia w przes­trze­ni. Od­da­lania się na os­tatni plan świado­mości. Pod is­kra­mi łez uk­ry­ty głębo­ko czar dni, które już nie wrócą. Zwątpienie...Uk­ry­te pod emoc­ja­mi uczu­cia nie mogą już nig­dy uj­rzeć nieba. Nig­dy nie wróci błękit chwil, nig­dy nie wróci ma­gia no­cy. Choć my jes­teśmy ta­cy różni, Nasze niebo jest ta­kie sa­mo. Tęsknię za ciepłem pro­mieni słońca... mi­gota­niem gwiazd... błyskawicami... piorunami... naszym pos­trze­ganiem słowa 'razem'...– Ateizm to także pos­ta­wa re­ligij­na – za­huczał Dorfl. – Wca­le nie! – zap­ro­tes­to­wał fun­kcjo­nariusz Wi­zytuj. – Ateizm to zap­rzecze­nie is­tnienia boga! – A za­tem pos­ta­wa re­ligij­na. W sa­mej rzeczy bo­wiem szcze­ry ateis­ta myśli o Bo­gu be­zus­tannie, choć is­totnie w ter­mi­nach ne­gac­ji. Za­tem ateizm jest formą wiary. Gdy­by ateis­ta nap­rawdę nie wie­rzył, nie przej­mo­wałby się lub nie przej­mo­wałaby się zaprzeczaniem.