Poeta jest podobny księciu na obłoku, Który brata się z burzą, a szydzi z łucznika; Lecz spędzony na ziemię i szczuty co kroku Wiecznie się o swe skrzydła olbrzymie potyka


poeta-jest-podobny-księciu-na-obłoku-który-brata-ę-z-burzą-a-szydzi-z-łucznika-lecz-spędzony-na-ziemię-i-szczuty-co-kroku-wiecznie-ę-o-swe
charles baudelairepoetajestpodobnyksięciunaobłokuktórybratasięburząszydziłucznikaleczspędzonyziemięszczutycokrokuwieczniesweskrzydłaolbrzymiepotykapoeta jestjest podobnypodobny księciuksięciu nana obłokuktóry bratabrata sięz burząszydzi zz łucznikalecz spędzonyspędzony nana ziemięziemię ii szczutyszczuty coco krokukroku wieczniewiecznie sięo sweswe skrzydłaskrzydła olbrzymieolbrzymie potykapoeta jest podobnyjest podobny księciupodobny księciu naksięciu na obłokuktóry brata siębrata się zsię z burząa szydzi zszydzi z łucznikalecz spędzony naspędzony na ziemięna ziemię iziemię i szczutyi szczuty coszczuty co krokuco kroku wieczniekroku wiecznie sięwiecznie się osię o sweo swe skrzydłaswe skrzydła olbrzymieskrzydła olbrzymie potyka

Widząc, że ci skrzydła rosną, nie raduj się jeszcze, że jesteś poetą. Wiatrak też ma skrzydła.Ogar­nia mnie strach. Wszecho­gar­niający strach i za­burza wszys­tko. Nie mogę przez niego spać, nie mogę się skupić. A dlacze­go on mnie go­ni ?  Cze­ka mnie ważne dla mnie wyz­wa­nie i chciałabym aby mo­ja pew­ność w swe umiejętności mnie nie zawiodła. Lecz boję się.Miłości, uk­ry­ta we mnie, roz­wiń skrzydła! Pomóż unieść się po­nad ziemię, z wy­soka wszys­tko na­biera in­nych barw, z wy­soka widzę więcej, z wy­soka dro­ga jest widoczna....marzyła o księciu na białym koniu o la­tach które z wiat­rem przeminęły a prok­reac­ja wsiąknęła w ziemię niestety... książęta już daw­no w zaświatach a ułas­ka­wione ko­nie od lat stoją w miłości staj­niach obojętne na cudze marzenia.Burze oszczędzają skromne kwiaty w dolinie, lecz wyrywają z korzeniami olbrzymie, wspaniałe drzewa, stojące na szczytach górskich.Stoję na środ­ku pus­tko­wia w no­wych Adi­dasach. W dłoniach trzy­mam łańcuchy, na których uwiąza­ne są mo­je pitbule. Niena­widzę znów pow­tarzać się, abyś po­kazał mi błąd, który zat­rzy­ma ziemię, a po­ruszy nie słońce, lecz mo­je zra­nione serce.