Pok­rewne dusze zos­tają. Po­magają so­bie wszys­tko przet­rwać. Ro­zumieją, że miłość to og­romny cud przez wszys­tkie dni wszys­tkich lat.


pok­rewne-dusze-zos­tają-po­magają so­bie-wszys­tko-przet­rwać-ro­zumieją że miłość-to og­romny-cud-przez-wszys­tkie-dni
luanne ricepok­rewneduszezos­tająpo­magają so­biewszys­tkoprzet­rwaćro­zumieją że miłośćto og­romnycudprzezwszys­tkiedniwszys­tkichlatpok­rewne duszedusze zos­tająpo­magają so­bie wszys­tkowszys­tko przet­rwaćto og­romny cudcud przezprzez wszys­tkiewszys­tkie dnidni wszys­tkichwszys­tkich latpok­rewne dusze zos­tająpo­magają so­bie wszys­tko przet­rwaćto og­romny cud przezcud przez wszys­tkieprzez wszys­tkie dniwszys­tkie dni wszys­tkichdni wszys­tkich latto og­romny cud przez wszys­tkiecud przez wszys­tkie dniprzez wszys­tkie dni wszys­tkichwszys­tkie dni wszys­tkich latto og­romny cud przez wszys­tkie dnicud przez wszys­tkie dni wszys­tkichprzez wszys­tkie dni wszys­tkich lat

Przet­warzam da­ne jak komputer, mi­mo wszys­tkich tych rzeczy, pa­mietam wszys­tko, jak­byś puścił film i od­tworzył na szybko, wszys­tko przepływa wam przez pal­ce, ja za­pamietu­je każdy parcel, życie to jak kosz, usu­wasz ,tworzysz, do­dajesz wszys­tko na swój koszt, nikt za błedy two­je nie od­po­wie, nikt ich tez nie naprawi, weź pli­ki i roz­pla­nuj wszys­tko tak by kosz usunąc z dys­ku umysłu.Wszys­tko zno­si, wszys­tkiemu wie­rzy, we wszys­tkim pokłada nadzieję, wszys­tko przet­rzy­ma. Miłość nig­dy nie ustaje.Zro­zumiałam i poz­nałam, że miłość obej­mu­je w so­bie wszys­tkie po­wołania, że miłość jest wszys­tkim, że roz­ciąga się na wsze cza­sy i na wszys­tkie miej­sca; jed­nym słowem, że miłość jest wieczna.Lecz - ko­niec końcem - nie wszys­tko było stra­cone. W śnie najgłębszym - też nie wszys­tko! W obłędzie - nie wszys­tko! W zem­dle­niu - nie wszys­tko! W śmier­ci - nie wszys­tko! Na­wet w gro­bie nie wszys­tko by­wa stra­cone! W prze­ciw­nym ra­zie zab­rakłoby nieśmier­telności dla człowieka.Dziś zdałem so­bie sprawę‒ te wszys­tkie mo­je dzi­wac­twa, wszys­tko co ro­bię na opak, cała od­mien­ność ‒ ja po pros­tu sta­ram się wrócić do domu. Herzen­sschatzi, komm.Nie wszys­tkie praw­dy są dla wszys­tkich uszu.