Pot­rakto­wałem ją pod­le i wy­garnąłem pros­to w twarz nap­rawdę przyk­re rzeczy, lecz ona i tak pot­ra­fiła zna­leźć ja­kiś powód, żeby mi podzięko­wać. Ta­ka po pros­tu była i chy­ba za to ją niena­widziłem. A może raczej niena­widziłem sa­mego siebie.


pot­rakto­wałem-ją pod­-i wy­garnąłem-pros­to-w twarz-nap­rawdę-przyk­re-rzeczy-lecz-ona-i tak-pot­ra­fiła-zna­źć-ja­kiś
nicholas sparkspot­rakto­wałemją pod­lei wy­garnąłempros­tow twarznap­rawdęprzyk­rerzeczyleczonai takpot­ra­fiłazna­leźćja­kiśpowódżebymi podzięko­waćta­ka po pros­tubyłai chy­baza to ją niena­widziłema możeraczejniena­widziłemsa­megosiebiepot­rakto­wałem ją pod­leją pod­le i wy­garnąłemi wy­garnąłem pros­topros­to w twarzw twarz nap­rawdęnap­rawdę przyk­reprzyk­re rzeczylecz onaona i taki tak pot­ra­fiłapot­ra­fiła zna­leźćzna­leźć ja­kiśja­kiś powódżeby mi podzięko­waćta­ka po pros­tu byłabyła i chy­bai chy­ba za to ją niena­widziłema może raczejraczej niena­widziłemniena­widziłem sa­megosa­mego siebiepot­rakto­wałem ją pod­le i wy­garnąłemją pod­le i wy­garnąłem pros­toi wy­garnąłem pros­to w twarzpros­to w twarz nap­rawdęw twarz nap­rawdę przyk­renap­rawdę przyk­re rzeczylecz ona i takona i tak pot­ra­fiłai tak pot­ra­fiła zna­leźćpot­ra­fiła zna­leźć ja­kiśzna­leźć ja­kiś powódta­ka po pros­tu była i chy­babyła i chy­ba za to ją niena­widziłema może raczej niena­widziłemraczej niena­widziłem sa­megoniena­widziłem sa­mego siebie

Niena­widziłem każdej mi­nuty tre­nin­gu, ale pow­tarzałem so­bie: nie pod­da­waj się, prze­cierp te­raz i żyj resztę życia ja­ko mistrz.Mo­ja gra na gi­tarze chy­ba się pop­ra­wiła, więc byłem w mniej­szej ma­niakal­nej dep­resji, ale da­lej nie miałem żad­nych przy­jaciół, wszys­tkich niena­widziłem, bo by­li ta­cy fałszywi.Gor­sza od niena­wiści ukocha­nej oso­by jest tyl­ko niena­wiść do sa­mego siebie.To dla miłości ludzie są stworze­ni, to ona jest w życiu je­dynie naj­ważniej­sza i człowiek jest nie­szczęśli­wy nap­rawdę tyl­ko przez jej brak. Więc jej szu­ka - jeśli ma wiarę, że znaj­dzie, że można ją zna­leżć. Więc my­li się, więc błądzi, więc by­wa często śle­py al­bo po pros­tu nie widzi w sposób dos­ko­nały i my­li się - czy tak nie jest? Ty nap­rawdę nie ro­zumiesz, praw­da? - rzekła. - Ja wca­le nie chcę wszys­tkiego, cze­go pragnę. Nikt te­go nie chce. Nie tak nap­rawdę. Co to za za­bawa dos­ta­wać wszys­tko, o czym się marzy, tak po pros­tu? Wte­dy to nic nie znaczy. Zu­pełnie nic.Miał ty­le po­wodów, żeby zyć. Chy­ba po pros­tu nie pot­ra­fił być szczęsli­wy. Te­go jed­ne­go nie można nau­czyć się na Harvardzie.