Pow­ra­ca wraz z do­rosłością ma się większe poczu­cie siebie.Ale nie ja, po­nieważ tok­sycznosc która mnie otacza niszczy mnie czy poczu­cie że mogę być za coś od­po­wie­dzial­na. Cza­sami duszę się. Krzyczę.Ale nikt te­go nie słyszy i nie widzi 


pow­ra­ca-wraz-z do­rosłośą- ę-większe-poczu­cie-siebieale-nie ja-po­nieważ-tok­sycznosc-która-mnie-otacza-niszczy-mnie-czy
zosoniapow­ra­cawrazz do­rosłościąma sięwiększepoczu­ciesiebiealenie japo­nieważtok­sycznoscktóramnieotaczaniszczyczyże mogębyćza cośod­po­wie­dzial­nacza­sami duszęsiękrzyczęaleniktte­gonie słyszyi nie widzi pow­ra­ca wrazwraz z do­rosłościąz do­rosłością ma sięma się większewiększe poczu­ciepo­nieważ tok­sycznosctok­sycznosc któraktóra mniemnie otaczaotacza niszczyniszczy mniemnie czyczy poczu­ciepoczu­cie że mogęże mogę byćbyć za cośza coś od­po­wie­dzial­nacza­sami duszę sięnikt te­gote­go nie słyszynie słyszy i nie widzi pow­ra­ca wraz z do­rosłościąwraz z do­rosłością ma sięz do­rosłością ma się większema się większe poczu­ciepo­nieważ tok­sycznosc któratok­sycznosc która mniektóra mnie otaczamnie otacza niszczyotacza niszczy mnieniszczy mnie czymnie czy poczu­cieczy poczu­cie że mogępoczu­cie że mogę byćże mogę być za cośbyć za coś od­po­wie­dzial­nanikt te­go nie słyszyte­go nie słyszy i nie widzi 

Myślisz, że wzbudzasz we mnie poczu­cie wi­ny, Ale tak nap­rawdę tyl­ko wier­cisz we mnie pustkę. Płaczę, ale nie dla­tego, że boli. Próbu­jesz mnie utu­lić, ale nic nie czuję. Kocham Cię. I Ty mnie kochasz. Ale mam pus­te, pus­te oczy...  Nie­szczęścia in­nych ludzi poz­ba­wiają mnie od­czu­wania włas­nych radości. Mam się znie­czu­lić?, prze­cież świata nie zmienię!, a moi blis­cy chcą mnie widzieć szczęśliwą!? Mogę się uśmie­chać, ale w środ­ku zos­ta­nie we mnie ja­kieś dziw­ne poczu­cie winy...Im większe w człowieku wewnętrzne roz­bi­cie, poczu­cie włas­nej słabości, niepew­ności i lęk, tym większa tęskno­ta za czymś, co go z pow­ro­tem sca­li, da pew­ność i wiarę w siebie.Byłeś jak rak, które­go ciężko po­konać i trze­ba coś poświęcić, aby na dob­re się go poz­być. To trud­ne, bo chodź wie­działam, że mnie niszczysz, jes­teś częścią mnie. Te­raz tyl­ko cza­sami nie mogę złapać od­dechu. I boję się, że nag­le wszys­tko powróci. Ale raz już wyg­rałam. Zro­bię to ponownie.Nie na­leży się zbyt­nio przej­mo­wać oce­nami naszych poczy­nań. Każdy z nas mu­si być sędzią włas­ne­go is­tnienia. Prze­jawem od­po­wie­dzial­ności jest więc po­dej­mo­wanie de­cyz­ji, które spra­wią, że będziemy lu­bić siebie, mieć poczu­cie wewnętrznej harmonii.Naj­większe poczu­cie hu­moru ma ten, który pot­ra­fi śmiać się sam z siebie.