próbo­wać roz­gryźć fa­ceta to tak jak ug­ryźć ka­mień. połamiesz so­bie zęby,nic no­wego nie od­kry­jesz i jeszcze będzie bolało.


próbo­wać-roz­gryźć-fa­ceta-to tak-jak ug­ryźć-ka­mień-połamiesz so­bie-zębynic-no­wego-nie od­kry­jesz-i jeszcze-będzie
anjapróbo­waćroz­gryźćfa­cetato takjak ug­ryźćka­mieńpołamiesz so­biezębynicno­wegonie od­kry­jeszi jeszczebędziebolałopróbo­wać roz­gryźćroz­gryźć fa­cetafa­ceta to takto tak jak ug­ryźćjak ug­ryźć ka­mieńno­wego nie od­kry­jesznie od­kry­jesz i jeszczei jeszcze będziebędzie bolałopróbo­wać roz­gryźć fa­cetaroz­gryźć fa­ceta to takfa­ceta to tak jak ug­ryźćto tak jak ug­ryźć ka­mieńno­wego nie od­kry­jesz i jeszczenie od­kry­jesz i jeszcze będziei jeszcze będzie bolałopróbo­wać roz­gryźć fa­ceta to takroz­gryźć fa­ceta to tak jak ug­ryźćfa­ceta to tak jak ug­ryźć ka­mieńno­wego nie od­kry­jesz i jeszcze będzienie od­kry­jesz i jeszcze będzie bolałopróbo­wać roz­gryźć fa­ceta to tak jak ug­ryźćroz­gryźć fa­ceta to tak jak ug­ryźć ka­mieńno­wego nie od­kry­jesz i jeszcze będzie bolało

Próbo­wałam so­bie dziś wyob­ra­zić, że wca­le go nie poz­nałam. Że go nie było, nie ma i nie będzie. Naj­bar­dziej za­bolało „nie będzie”. Pew­nie dla­tego, że to aku­rat prawda.Do­magasz się myśle­nia przyczy­nowo-skut­ko­wego za wszelką cenę, po­nieważ nie umiesz roz­gryźć różnych zja­wisk, przy­pisu­jesz im źródła boskie.Na tym po­lega kłopot z pi­ciem, po­myślałem, na­lewając so­bie drin­ka. Gdy wy­darzy się coś złego, pi­jesz, żeby za­pom­nieć. Kiedy zdarzy się coś dob­re­go, pi­jesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wy­darzy się nic szczególne­go, pi­jesz po to, żeby coś się działo.Nie łudź się, nic już nie będzie ta­kie samo.. Ka­wa nie będzie już tak gorzka, Cze­kola­da nie będzie już ta­ka słodka, A twój uśmiech nie będzie już ta­ki pro­mien­ni i wy­raźny jak dawanej.Z miłością jest jak zasznu­rowa­nym bu­tem, nig­dy nie masz pew­ności, że się nie roz­wiąże.A jak szu­nowadła po­puszczą, będzie bolało....Żeby tak zasnąć i obudzić się za ja­kiś czas. Żeby już było po wszystkim. Żebym nie mu­siała pamiętać. Żebym mogła nor­malnie żyć. Żeby już tak nie bolało. Żeby się obudzić bez tego.