Próbo­wałam so­bie dziś wyob­ra­zić, że wca­le go nie poz­nałam. Że go nie było, nie ma i nie będzie. Naj­bar­dziej za­bolało „nie będzie”. Pew­nie dla­tego, że to aku­rat prawda.


próbo­wałam-so­bie-dziś-wyob­ra­zić-że wca­-go nie poz­nałam-Że go nie było-nie  i nie będzie-naj­bar­dziej za­bolało
gold fishypróbo­wałamso­biedziśwyob­ra­zićże wca­lego nie poz­nałame go nie byłonie ma i nie będzienaj­bar­dziej za­bolało„niebędzie”pew­nie dla­tegoże to aku­ratprawdapróbo­wałam so­bieso­bie dziśdziś wyob­ra­zićże wca­le go nie poz­nałamnaj­bar­dziej za­bolało „nie„nie będzie”że to aku­rat prawdapróbo­wałam so­bie dziśso­bie dziś wyob­ra­zićnaj­bar­dziej za­bolało „nie będzie”

Przy­jaźń to słowo,które od dziś dla mnie nie is­tnieje,nie ma go, poszło so­bie, uciekło ... lub nig­dy go nie było i już nie będzie... a to co było ni­by tą przy­jaźnią to tyl­ko udręka dla mo­jego życia,że kiedyś było faj­nie. Jes­tem sa­ma wczo­raj, dziś i zaw­sze -bez przyjaźni.Naj­bar­dziej boimy się te­go, że zarzu­cając ko­muś kłam­stwo, ten ktoś na­wet nie będzie próbo­wał zaprzeczać.próbo­wać roz­gryźć fa­ceta to tak jak ug­ryźć ka­mień. połamiesz so­bie zęby,nic no­wego nie od­kry­jesz i jeszcze będzie bolało.Bo dla mnie liczyło się, jak zacząć, a nie jak skończyć. Może dla­tego, że wielu rzeczy nie kończyłam. Prze­rywałam zna­jomości, ury­wałam roz­mo­wy. Nie mówiłam na­wet Ja­ko ludzie, nie jes­teśmy w sta­nie wyob­ra­zić so­bie jak by to było nie być sobą.Każde słowo ma ta­ki dziw­ny sens, że aż nie chcę się wie­rzyć, że to nap­rawdę się dzieje, że tu siedzę i piszę, używając aku­rat kar­tki pa­pieru, a nie chod­ni­ka i aku­rat długo­pisu, za­miast kamyków dziwne...