Prag­nij mnie prag­nij mnie tu... na­tychmiast  tak jak wiesz, że te­go pragnę z sze­roko roz­warty­mi marzeniami... prag­nij mnie w cen­trum i po za nim kil­ka ra­zy prag­nij mnie trzy­mać za rękę prag­nij mnie pro­wadzić przez życie prag­nij ciągle szep­tac mo­je imię...


prag­nij-mnie-prag­nij-mnie-na­tychmiast -tak-jak wiesz-że te­go-pragnę-z-sze­roko-roz­warty­mi-marzeniami-prag­nij-mnie
wedrowiecprag­nijmnieprag­nijna­tychmiast takjak wieszże te­gopragnęsze­rokoroz­warty­mimarzeniamiw cen­trumpo za nimkil­kara­zytrzy­maćza rękępro­wadzićprzezżycieciągleszep­tacmo­jeimięprag­nij mniemnie prag­nijprag­nij mniemnie tutu na­tychmiast na­tychmiast  taktak jak wieszże te­go pragnępragnę zz sze­rokosze­roko roz­warty­miroz­warty­mi marzeniamimarzeniami prag­nijprag­nij mniemnie w cen­trumw cen­trum ii po za nimpo za nim kil­kakil­ka ra­zyra­zy prag­nijprag­nij mniemnie trzy­maćtrzy­mać za rękęza rękę prag­nijprag­nij mniemnie pro­wadzićpro­wadzić przezprzez życieżycie prag­nijprag­nij ciągleciągle szep­tacszep­tac mo­jemo­je imięprag­nij mnie prag­nijmnie prag­nij mnieprag­nij mnie tumnie tu na­tychmiast tu na­tychmiast  takna­tychmiast  tak jak wieszże te­go pragnę zpragnę z sze­rokoz sze­roko roz­warty­misze­roko roz­warty­mi marzeniamiroz­warty­mi marzeniami prag­nijmarzeniami prag­nij mnieprag­nij mnie w cen­trummnie w cen­trum iw cen­trum i po za nimi po za nim kil­kapo za nim kil­ka ra­zykil­ka ra­zy prag­nijra­zy prag­nij mnieprag­nij mnie trzy­maćmnie trzy­mać za rękętrzy­mać za rękę prag­nijza rękę prag­nij mnieprag­nij mnie pro­wadzićmnie pro­wadzić przezpro­wadzić przez życieprzez życie prag­nijżycie prag­nij ciągleprag­nij ciągle szep­tacciągle szep­tac mo­jeszep­tac mo­je imię

Całuję us­ta i szyję - marząc, że to pier­si twoje. Całuję ramiona - śniąc o udach twoich. Całuję łono - tu śnić nie chcę wcale. Tu roz­pa­lić zmysły two­je chcę. Niech fa­la gorąca twe ciało zaleje. Niech płomieniem bucha ak­sa­mit­na róża. Drżyj, prag­nieniem wielkim. Prag­nij drżenia jeszcze. Prag­nij mej ochoty, zechciej też pieszczoty. Zechciej się zapomnieć, złączyć w jed­no, ciała. Wspólnie drżeć przez chwilę, ułamek tak krótki, co by­wa wiecznością.pat­rzy w niebo po cichu stęka po­między no­gami mo­ja ręka ciało roz­grza­ne i chce jeszcze mówie dość i mam dreszcze choć dot­knąć chcesz choć prag­niesz mnie za­pom­nij nie po­siądziesz mnie ! płonące us­ta znaczą śla­dy na mym ciele przys­pie­szo­ny puls zroszo­na skóra chwi­la spełnienia szczyt blis­ki eufo­ria doznań jed­ność prag­nij mnie zaw­sze zachłan­nie łap­czy­wie pożądaj próbuj mnie roz­grza­ne ciała roz­koszy szepty właśnie tak te­raz i tu  De­dyko­wany :)* 16.04.2016 Malusia_035  Wzrusze­ni świet­listą chwilą, roz­grzesza­my się w so­bie, czy­tamy pal­ca­mi nasze ciała, nieokiełzna­nym gorącem od­dechu wy­pełniamy noc, jak­by kończył się świat. Na­wet sen­ny Księżyc, niemy świadek naszych westchnień, słucha nasze­go szczęścia, brze­mien­ne­go w miłość. A ty, o całe jut­ro, prag­nij mnie więcej i os­wa­jaj sobą.zasłyszane: pew­na pa­ra kłociła się od dob­rych pa­ru minut ON: prze­cież cie kocham wiesz jak na mnie działasz...Mógł bym Cię wziąść na­wet teraz! Ona: No właśnie idioto...pożądaj mo­jego in­te­lek­tu.cyc­ki mi kiedyś ob­wisną! Ty mnie pop­rostu prag­niesz, nie myl te­go z miłością, chce byś po­kochał i zro­zumiał MNIE. za­padła cisza.... ON: nie rozumiem...? Bo miłość to chy­ba nie wy­raża się w prag­nieniu up­ra­wiania sek­su, lecz w prag­nieniu wspólne­go snu. Pop­rostu by­cia blisko.Bek­nij! Bek­nij głośno! Za cicho, bek­nij głośniej! Nie tak się be­ka, czekaj... Ja beknę dob­rze, sprośnie. Te­raz bek­nij, jak ja, tak głośno jak tyl­ko się da. Be­kaj­my ra­zem co dnia! Niech nasze be­kanie trwa! Ja bekłem dziew­czy­nie do ucha i stała się przez to przygłucha i te­raz się drze jeszcze głośniej, choć na­dal tak sa­mo ją dmucham. Be­kanie to piękny jest dźwięk, do­mena śmiałego człowieka i chy­ba człowieku byś pękł gdy­byś ty nig­dy nie bekał.