pragnęli złotych gór często chodzi­li nad może mieli fir­mo­we gadki włas­ne je­dynie szmatki.


pragnęli-złotych-gór-często-chodzi­li-nad-może-mieli-fir­mo­we-gadki-włas­ne-­dynie-szmatki
bystry.76pragnęlizłotychgórczęstochodzi­linadmożemielifir­mo­wegadkiwłas­neje­dynieszmatkipragnęli złotychzłotych górgór częstoczęsto chodzi­lichodzi­li nadnad możemoże mielimieli fir­mo­wefir­mo­we gadkigadki włas­newłas­ne je­dynieje­dynie szmatkipragnęli złotych górzłotych gór częstogór często chodzi­liczęsto chodzi­li nadchodzi­li nad możenad może mielimoże mieli fir­mo­wemieli fir­mo­we gadkifir­mo­we gadki włas­negadki włas­ne je­dyniewłas­ne je­dynie szmatkipragnęli złotych gór częstozłotych gór często chodzi­ligór często chodzi­li nadczęsto chodzi­li nad możechodzi­li nad może mielinad może mieli fir­mo­wemoże mieli fir­mo­we gadkimieli fir­mo­we gadki włas­nefir­mo­we gadki włas­ne je­dyniegadki włas­ne je­dynie szmatkipragnęli złotych gór często chodzi­lizłotych gór często chodzi­li nadgór często chodzi­li nad możeczęsto chodzi­li nad może mielichodzi­li nad może mieli fir­mo­wenad może mieli fir­mo­we gadkimoże mieli fir­mo­we gadki włas­nemieli fir­mo­we gadki włas­ne je­dyniefir­mo­we gadki włas­ne je­dynie szmatki

A jed­nak mieli coś wspólne­go ze sobą. On ciągle pragnął zdo­bywać ko­biety ona ar­ka­na wie­dzy . Zdradziło go uza­leżnienie od włas­ne­go ego Przedłożył wolę zdo­bywa­nia ko­biet po­nad wolę zdo­bywa­nia wie­dzy o nich i w pew­nym mo­men­cie naj­ważniej­sze stało się dla niego już tyl­ko zry­wanie jabłek . Jakże często zwykła kpi­na by­wa je­dynym oparciem.Jed­no z gor­szych, jak nie naj­gor­sze z uczuć to nie czuć się dob­rze we włas­nej skórze Nauka nie zaj­mu­je się ta­kimi włas­nościami by­tu, do których na­leży śmie­szność. Nauka ob­jaśnia świat, ale po­godzić z nim może je­dynie sztuka.- My nie za­daje­my py­tań, fir. - Dlaczego? - Nie wiem, nie py­tałem, fir.Miłości można mieć, aż nad­to w objęciach włas­nej wyobrażni. I tyl­ko rzeczy­wis­tość może być jej zdradą.król i dama na ha­zar­do­wym stole brak tam nakrycia je­dynie lampka czer­wo­nego wina nad­chodzi no­we rozdanie przy­bierają kształty wiążąc figury każdą wymienią na serce pod je­den kolor pan da­je pretekst by pok­ryć pa­nią w talii można się tasować do suchej butelki białego rana kiedyś się spotkają w parze