Praw­dzi­wa miłość nie umiera. By­wa, że nad­chodzi czas, kiedy czu­je się, że każdy po­winien pójść w swoją stronę. Przyz­na­nie się do te­go, przyz­wo­lenie na to i do­kona­nie te­go - to też jest miłość.


praw­dzi­wa-miłość-nie umiera-by­wa że nad­chodzi-czas-kiedy-czu­-ę-że każdy-po­winien-pójść-w swoją-stronę
weronika marczuk-pazurapraw­dzi­wamiłośćnie umieraby­wa że nad­chodziczaskiedyczu­jesięże każdypo­winienpójśćw swojąstronęprzyz­na­nie siędo te­goprzyz­wo­leniena to i do­kona­niete­go to teżjest miłośćpraw­dzi­wa miłośćmiłość nie umierakiedy czu­jeczu­je sięże każdy po­winienpo­winien pójśćpójść w swojąw swoją stronęprzyz­na­nie się do te­goprzyz­wo­lenie na to i do­kona­niena to i do­kona­nie te­go to też jest miłośćpraw­dzi­wa miłość nie umierakiedy czu­je sięże każdy po­winien pójśćpo­winien pójść w swojąpójść w swoją stronęprzyz­wo­lenie na to i do­kona­nie te­go

po­kora pro­wadzi do praw­dzi­wej miłości, a miłość - praw­dzi­wa miłość - ut­wier­dza w pokorze → Miłość można podzielić na dwa stadia; *pier­wsze to te, składające się z praw­dzi­wych uczuć, *dru­gie nies­te­ty, wy­nikające tyl­ko z przyz­wycza­jenia do dru­giej osoby.dzi­siaj tak miłośnie na cy­tatach he he Miłość nie kiełba­sa, w lodówce się zepsuje. albo chwi­lowa miłość - co mi zro­bisz jak mnie złapiesz. poniekąd przychodzi kiedy chce od­chodzi kiedy chce - miłość w jednorazówkach lub każda miłość wpra­wia w ruch miłość. jak nie nową, to starą sta­wia w in­nym świetle. efekt in­spi­rac­ji cytatowych Idę swoją drogą; Ty swoją nasze dro­gi się łączą i znów roz­chodzą Każdy od­chodzi w swoją stronę by później znów spot­kać się w jed­nym miej­scu ra­zem. Lecz my nie pot­ra­fimy złączyć dróg i iść ra­zem koło siebie...niestety...Pier­wszy cios bo­li naj­bar­dziej. Później przyz­wycza­jasz się do bólu. A kiedy przyz­wycza­jenie mi­ja- odchodzisz...Miłość albo kona powoli i staje się cieniem, albo też umiera młodo i pozostaje snem.