Praw­dzi­wa mu­zyka to ta, przy której czu­jesz dreszcze na ciele... Dusza wy­rywa się z ciała, które tańczy samoistnie... A wszys­tko to dzieje się po­za Tobą I czu­jesz wolność.


praw­dzi­wa-mu­zyka-to -przy-której czu­jesz-dreszcze-na ciele-dusza-wy­rywa ę-z ciała-które-ńczy-samoistnie-a-wszys­tko
andreapraw­dzi­wamu­zykato taprzyktórej czu­jeszdreszczena cieleduszawy­rywa sięz ciałaktóretańczysamoistniewszys­tkoto dzieje siępo­zatobączu­jeszwolnośćpraw­dzi­wa mu­zykamu­zyka to taprzy której czu­jeszktórej czu­jesz dreszczedreszcze na cielena ciele duszadusza wy­rywa sięwy­rywa się z ciałaktóre tańczytańczy samoistniewszys­tko to dzieje sięto dzieje się po­zapo­za tobątobą ii czu­jeszczu­jesz wolnośćpraw­dzi­wa mu­zyka to taprzy której czu­jesz dreszczektórej czu­jesz dreszcze na cieledreszcze na ciele duszana ciele dusza wy­rywa siędusza wy­rywa się z ciałaktóre tańczy samoistniesamoistnie a wszys­tkoa wszys­tko to dzieje sięwszys­tko to dzieje się po­zato dzieje się po­za tobąpo­za tobą itobą i czu­jeszi czu­jesz wolność

Jak to jest, że kiedy zys­ku­jesz jed­nocześnie czu­jesz, że wszys­tko tracisz? ****** *** Jeżeli w Twoim życiu wszys­tko tańczy i śpiewa , gdy czu­jesz ra­dość , i szczęście Cię roz­piera , a motyle uroczo roz­ra­biają , to znaczy, że jes­teś na właści­wym balu... ...bez ma­sek i udawania... ****** *** Jeśli jes­teś wys­tar­czająco dziel­ny, żeby zos­ta­wić za sobą wszys­tko i wy­ruszyć na poszu­kiwa­nie praw­dy zewnętrznej lub wewnętrznej; jeśli wszys­tko, co na­pot­kasz na swej drodze pot­raktu­jesz, ja­ko pod­po­wie­dzi i wszys­tkich na­pot­ka­nych ludzi, ja­ko nau­czy­cieli; jeśli jes­teś w sta­nie wy­baczyć so­bie kil­ka gorzkich błędów - wte­dy praw­da nie będzie przed Tobą zatajona.Nie można być przy­goto­wanym na śmierć swoją lub ko­goś blis­kiego. Tak sa­mo jest z roz­sta­niami. Co­kol­wiek masz, jak­kolwiek się czu­jesz, dob­rze, czy piekiel­nie źle, to pa­miętaj- nicze­go nie dos­ta­jesz na zaw­sze. Los i tak prędzej czy później wyrówna z Tobą rachu­nek, bo na tym świecie nic nie może trwać wiecznie.Skup się na tym jak wy­dychasz powietrze... Czu­jesz jak ula­tują smut­ki, chwi­la zat­rzy­mania, chwi­la za­myśle­nia, to tyl­ko chwi­la, lecz skup się na niej a sta­nie się dłuższa Wy­dychając po­wiet­rze po­wiedz wszys­tko co Cię bo­li, wy­puść to z siebie, ja tak dzi­siaj zrobiłam. Jes­tem o je­den od­dech szczęśliw­sza.. :) dzi­siaj się czu­jesz jak­by żyw­cem pogrzebany, ale jut­ro możesz na­dać czy­je­muś życiu smak