Praw­dziwą wiarę łat­wo roz­poznać. Jest ona wte­dy, gdy bro­nimy te­go w co wie­rzy­my na­rażając się jed­nocześnie na kry­tyc­two otoczenia.


praw­dziwą-wiarę-łat­wo-roz­poznać-jest ona-wte­dy-gdy-bro­nimy-te­go-w co wie­rzy­my-na­rażając ę-jed­nocześnie
soldierkapraw­dziwąwiaręłat­woroz­poznaćjest onawte­dygdybro­nimyte­gow co wie­rzy­myna­rażając sięjed­nocześniena kry­tyc­twootoczeniapraw­dziwą wiaręwiarę łat­wołat­wo roz­poznaćjest ona wte­dygdy bro­nimybro­nimy te­gote­go w co wie­rzy­myw co wie­rzy­my na­rażając sięna­rażając się jed­nocześniejed­nocześnie na kry­tyc­twona kry­tyc­two otoczeniapraw­dziwą wiarę łat­wowiarę łat­wo roz­poznaćgdy bro­nimy te­gobro­nimy te­go w co wie­rzy­myte­go w co wie­rzy­my na­rażając sięw co wie­rzy­my na­rażając się jed­nocześniena­rażając się jed­nocześnie na kry­tyc­twojed­nocześnie na kry­tyc­two otoczeniapraw­dziwą wiarę łat­wo roz­poznaćgdy bro­nimy te­go w co wie­rzy­mybro­nimy te­go w co wie­rzy­my na­rażając sięte­go w co wie­rzy­my na­rażając się jed­nocześniew co wie­rzy­my na­rażając się jed­nocześnie na kry­tyc­twona­rażając się jed­nocześnie na kry­tyc­two otoczeniagdy bro­nimy te­go w co wie­rzy­my na­rażając siębro­nimy te­go w co wie­rzy­my na­rażając się jed­nocześniete­go w co wie­rzy­my na­rażając się jed­nocześnie na kry­tyc­twow co wie­rzy­my na­rażając się jed­nocześnie na kry­tyc­two otoczenia

Jak trud­no stać się praw­dzi­wym człowiekiem. Lecz ko­muś, kto się nim sta­nie, łat­wo roz­poznać Boga.Im bar­dziej nies­pełnione i nie­szczęśli­we jest nasze życie tym bar­dziej dog­ma­tycznie, z tym większą de­ter­mi­nacją, roz­paczli­wie i gorączko­wo bro­nimy swo­jej pseudop­rawdy i do­radza­my innym.Ro­zumieli się do cza­su, gdy nie od­kry­li w pełni kart. Wte­dy do­piero roz­poczęli ze sobą dyskusje.Ludzkie życie to tyl­ko je­den mo­ment, jed­na se­kun­da pośród ty­siąca chwil, które i tak prze­miną. Jed­nak nie jest ono bez­sensow­ne – bo żeby pow­stała his­to­ria, mu­si ją stworzyć czas, składający się z wielu se­kund. Wte­dy ma ona praw­dzi­wy sens. To my jes­teśmy jej sensem.Uśmiech jest naj­praw­dziw­szym, kiedy jed­nocześnie uśmie­chają się oczy.Cza­sem mil­cze­nie tworzy praw­dziwą roz­mowę między przy­jaciółmi. Bo nie zawsze liczą się słowa, lecz to, co chce się po­wie­dzieć bez słów.