Prawo to [publiczne] w dzisiejszej swej postaci jest wiedzą, która uczy władców, do jakiego punktu mogą gwałcić sprawiedliwość, nie szkodząc własnym interesom.


prawo-to-publiczne-w-dzisiejszej-swej-postaci-jest-wiedzą-która-uczy-władców-do-jakiego-punktu-mogą-gwałć-sprawiedliwość-nie-szkodząc
montesquieuprawotopublicznedzisiejszejswejpostacijestwiedząktórauczywładcówdojakiegopunktumogągwałcićsprawiedliwośćnieszkodzącwłasnyminteresom[publiczne] ww dzisiejszejdzisiejszej swejswej postacipostaci jestjest wiedząktóra uczyuczy władcówdo jakiegojakiego punktupunktu mogąmogą gwałcićgwałcić sprawiedliwośćnie szkodzącszkodząc własnymwłasnym interesomprawo to [publiczne][publiczne] w dzisiejszejw dzisiejszej swejdzisiejszej swej postaciswej postaci jestpostaci jest wiedząktóra uczy władcówdo jakiego punktujakiego punktu mogąpunktu mogą gwałcićmogą gwałcić sprawiedliwośćnie szkodząc własnymszkodząc własnym interesom

Jedność przywrócić i prawdziwość: Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość - sprawiedliwość.Największą satysfakcją: wspierać szczęście bliźnich, stać się im niezbędnym i potrzebnym. Najwyższa wiedza jest ta, która uczy ludzi tak żyć, by drugiemu nie wyrządzać krzywdy.Wiedza, którą się tylko obrasta, niczego w człowieku nie zmienia albo zmienia go jedynie pozornie, z zewnątrz, jedno ubranie zmienia na inne. Ten zaś, kto się uczy poprzez branie w siebie, przechodzi nieustanne przemiany, ponieważ wciela w swoją istotę to, czego się uczy.Cierpienie uczy nas o własnym istnieniu.Zna­jomość na­wiąza­na przy­pad­kiem Czyż nie jest tajemnicza? Czyż nie jest intrygująca? Czy naj­bar­dziej pożąda­na po­nieważ oso­ba z którą pisze­my uczy się nas jak my uczy­my się czy­tając książki. Strachem codzien­nym jest by nau­czo­ny rzez nas ideał nie oka­zał się zwykłą pustą stroną która chciała się tyl­ko zapisać.Mo­je marze­nie jest pros­te w swej postaci. Chciałabym... ...móc się codzien­nie budzić z uśmiechem, ...każde­go dnia mieć powód do radości, ...w dzień czuć spokój i bezpieczeństwo, ...mieć parę słonecznych (ale nie różowych) okularów, ...wie­czo­rem wra­cać do przy­tul­ne­go zakątka, ...za­sypiać otu­lona ciepłem i śnić, że... ...nie jest to sen. Mieć taką codzienność... ...która roz­pa­la i da­je nadzieję, ...otacza dob­rem i wi­ta czułym gestem, ...tu­li pro­mieniami słońca ...i chro­ni war­stwą błękit­nych chmur. To mo­je marze­nie, które nie jest wca­le ta­kie proste.