Przeg­rał w szachy. A jed­nak wygrał, bo oca­lił wszys­tkie pionki i żaden nie zos­tał zbity. Py­tacie dlaczego? Ry­zykując włas­ne życie, uderzył w prze­ciw­ni­ka krzesłem, za­miast na­rażać swą armie. Ideal­ny kan­dy­dat na przywódce...


przeg­rał-w szachy-a-jed­nak-wygrał-bo-oca­lił-wszys­tkie-pionki-i-żaden-nie zos­ł-zbity-py­tacie-dlaczego-ry­zykując-włas­ne
apostrofprzeg­rałw szachyjed­nakwygrałbooca­liłwszys­tkiepionkiżadennie zos­tałzbitypy­taciedlaczegory­zykującwłas­neżycieuderzyłw prze­ciw­ni­kakrzesłemza­miastna­rażaćswąarmieideal­nykan­dy­datna przywódceprzeg­rał w szachyjed­nak wygrałbo oca­liłoca­lił wszys­tkiewszys­tkie pionkipionki ii żadenżaden nie zos­tałnie zos­tał zbitypy­tacie dlaczegory­zykując włas­newłas­ne życieuderzył w prze­ciw­ni­kaw prze­ciw­ni­ka krzesłemza­miast na­rażaćna­rażać swąswą armieideal­ny kan­dy­datkan­dy­dat na przywódcea jed­nak wygrałbo oca­lił wszys­tkieoca­lił wszys­tkie pionkiwszys­tkie pionki ipionki i żadeni żaden nie zos­tałżaden nie zos­tał zbityry­zykując włas­ne życieuderzył w prze­ciw­ni­ka krzesłemza­miast na­rażać swąna­rażać swą armieideal­ny kan­dy­dat na przywódce

nie mam wam nic no­wego do po­wie­dze­nia po­noć wy i tak wszys­tko już wszys­tko i tak wiecie .............................................................. .............................................................. a jed­nak ciągle py­tacie dlacze­go ?? Na wyg­raną pra­cuje się całe życie, przeg­ra­na przychodzi jed­nak w jed­nej chwili.Słaby prze­ciw­nik to dob­ry wo­rek tre­nin­go­wy, jed­nak jeśli nig­dy nie tra­fisz na sil­ne­go prze­ciw­ni­ka na­wet ten wo­rek tre­nin­go­wy będzie sta­nowił zagrożenie.Ta­tuś kochał swo­je dzieci, jed­nak wszys­tkie bił jak leci. Życie trochę go zgubiło i pić wódkę nauczyło. Szczęście już tu nie doleci.Życie jest jak ro­wero­wa wy­cie­czka górska, gdy u podnóża góry wy­bie­rzesz dro­ge pros­ta, łatwą, i na ko­lej­nych roz­widle­niach wy­bierał po­dob­ne, nie bedziesz miał się czym chwa­lić gdy w końcu wszys­tkie dro­gi będą pro­wadzić w dół. Prze­ciw­nie gdy będziesz się męczył i sta­rał, za­jedziesz o wiele da­lej, i na­wet jeśli nie uda Ci sie wjechac na szczyt, możesz być z siebie dumny.każde­mu kto wy­korzys­tał wszys­tkie krętac­twa, wymówki i kłamstwa, po­zos­tało je­dynie milczenie.