Przep­raszam, że Cię nie do­ceniałam kiedy miałam okaz­je, nie do­ceniałam, że byłeś blis­ko i że być może byłam ważna dla ciebie ale byłam zbyt głupia by to do­cenić, a te­raz jes­tem zbyt zdes­pe­rowa­na by o ciebie zawalczyć.


przep­raszam-że cię-nie do­ceniałam-kiedy-miałam-okaz­-nie do­ceniałam-że byłeś-blis­ko-i że być-może-byłam-ważna-dla-ciebie
werdziprzep­raszamże cięnie do­ceniałamkiedymiałamokaz­jenie do­ceniałamże byłeśblis­koi że byćmożebyłamważnadlaciebiealezbytgłupiaby to do­cenića te­razjes­temzdes­pe­rowa­naby o ciebiezawalczyćże cię nie do­ceniałamnie do­ceniałam kiedykiedy miałammiałam okaz­jeże byłeś blis­koblis­ko i że byći że być możemoże byłambyłam ważnaważna dladla ciebieciebie aleale byłambyłam zbytzbyt głupiagłupia by to do­cenića te­raz jes­temjes­tem zbytzbyt zdes­pe­rowa­nazdes­pe­rowa­na by o ciebieby o ciebie zawalczyćże cię nie do­ceniałam kiedynie do­ceniałam kiedy miałamkiedy miałam okaz­jeże byłeś blis­ko i że byćblis­ko i że być możei że być może byłammoże byłam ważnabyłam ważna dlaważna dla ciebiedla ciebie aleciebie ale byłamale byłam zbytbyłam zbyt głupiazbyt głupia by to do­cenića te­raz jes­tem zbytjes­tem zbyt zdes­pe­rowa­nazbyt zdes­pe­rowa­na by o ciebiezdes­pe­rowa­na by o ciebie zawalczyć

Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to smutek... Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to ból... Kiedy byłam mała, nie miałam pojęcia ja­kie nap­rawdę jest życie... Kiedy byłam mała, nie ro­zumiałam wiele rzeczy... Kiedy byłam mała, nie wie­działam, że można płakać nie tyl­ko po stra­conej za­baw­ce lub stłuczo­nym ko­lanie po zabawie... Kiedy byłam mała, życie było łatwiejsze... Ale te­raz jes­tem duża i wiem to cze­go nie wie­działam kiedyś...Jak spędzę te wa­kac­je ? podążając ścieżka­mi po których kiedyś ra­zem spa­cero­wałyśmy ? Tak bar­dzo mi Cię bra­kuje i bo­li to, iż nie mogę od­na­leźć oso­by dla której byłabym ważna tak jak Ja byłam dla Ciebie.Każdy myśli, że miłość po­win­na być na­miętna. Niewyobrażalna. Po­win­na mnie porwać? Ale jak? Kiedy? Gdzie? Czy może mnie do­paść w par­ku? Na uli­cy? W do­mu przed telewizorem? Nie wiem. Po­win­nam się tym mar­twić? A co jeśli jej nie spot­kam... Jeśli się mi­niemy? Może już się to stało... Jeśli tak to przep­raszam. Przep­raszam, że nie mogłam cię po­kochać. Może po­kocham cię jut­ro? Nie wiem. Ale mam nadzieję...- Przep­raszam, [tu wstaw do­wol­ne przep­ro­siny, które kończą się zwro­tem „mam nadzieję, że nie jes­teś na mnie zła”]. - Na Ciebie? Ab­so­lut­nie. Zła jes­tem na siebie, że wciąż jes­tem tak sa­mo naiwna. - Naiw­na? W ja­kim sensie? - Po pros­tu, uwie­rzyłam Ci. - Ale ja nap­rawdę, [tu wstaw do­wol­ne słod­kie kłam­stew­ka, które można spi­jać godzinami]. *Tyl­ko nie tym ra­zem. Mam dość ciągłego upi­jania się, dziś leczę kaca.Te­raz, kiedy jes­teś już w Zaświatach, po­daj mi znów dłoń, abym kocha­ny człowieku , od­tworzyła dla Ciebie li­nie Two­jej dłoni-al­bo żebyśmy zag­ra­li w bier­ki te­raz, kiedy Ty masz wie­czność przed Sobą, a ja mu­siałbym wy­pić całe morze, za­nim zdołałbym Cię przep­ro­sić, że cze­kasz na mnie, o Niecierpliwy.Wy­je do księżyca nocą za­kocha­ny wilk. Wy­je, bo wilczyca też się za­kochała w nim. Raz gdy dzwo­nił do niej w wieczór tam­ten gdy się spił, 'Kocham Cię' powtarzał i przez słuchawkę za nią wył. Przep­raszam Cię kochanie, że os­tatnio Cię zraniłem. Wiem, że byłem draniem i że strasznie głupi byłem. Wreszcie zrozumiałem, że bez Ciebie nie chcę żyć. Godzin pięć bez Ciebie i już mi się chciało wyć. * Dla Joasi *