Przet­warzam da­ne jak komputer, mi­mo wszys­tkich tych rzeczy, pa­mietam wszys­tko, jak­byś puścił film i od­tworzył na szybko, wszys­tko przepływa wam przez pal­ce, ja za­pamietu­je każdy parcel, życie to jak kosz, usu­wasz ,tworzysz, do­dajesz wszys­tko na swój koszt, nikt za błedy two­je nie od­po­wie, nikt ich tez nie naprawi, weź pli­ki i roz­pla­nuj wszys­tko tak by kosz usunąc z dys­ku umysłu.


przet­warzam-da­ne-jak komputer-mi­mo-wszys­tkich-tych-rzeczy-pa­mietam-wszys­tko-jak­byś-puśł-film-i od­tworzył-na szybko-wszys­tko
orlikprzet­warzamda­nejak komputermi­mowszys­tkichtychrzeczypa­mietamwszys­tkojak­byśpuściłfilmi od­tworzyłna szybkowszys­tkoprzepływawamprzezpal­ceja za­pamietu­jekażdyparcelżycieto jak koszusu­wasztworzyszdo­dajeszna swójkosztniktza błedytwo­jenie od­po­wieichteznie naprawiweźpli­kii roz­pla­nujtakby koszusunącz dys­kuumysłuprzet­warzam da­neda­ne jak komputermi­mo wszys­tkichwszys­tkich tychtych rzeczypa­mietam wszys­tkojak­byś puściłpuścił filmfilm i od­tworzyłi od­tworzył na szybkowszys­tko przepływaprzepływa wamwam przezprzez pal­ceja za­pamietu­je każdykażdy parcelżycie to jak koszdo­dajesz wszys­tkowszys­tko na swójna swój kosztnikt za błedyza błedy two­jetwo­je nie od­po­wienikt ichich teztez nie naprawiweź pli­kipli­ki i roz­pla­nuji roz­pla­nuj wszys­tkowszys­tko taktak by koszby kosz usunącusunąc z dys­kuz dys­ku umysłuprzet­warzam da­ne jak komputermi­mo wszys­tkich tychwszys­tkich tych rzeczyjak­byś puścił filmpuścił film i od­tworzyłfilm i od­tworzył na szybkowszys­tko przepływa wamprzepływa wam przezwam przez pal­ceja za­pamietu­je każdy parceldo­dajesz wszys­tko na swójwszys­tko na swój kosztnikt za błedy two­jeza błedy two­je nie od­po­wienikt ich tezich tez nie naprawiweź pli­ki i roz­pla­nujpli­ki i roz­pla­nuj wszys­tkoi roz­pla­nuj wszys­tko takwszys­tko tak by kosztak by kosz usunącby kosz usunąc z dys­kuusunąc z dys­ku umysłu

Lecz - ko­niec końcem - nie wszys­tko było stra­cone. W śnie najgłębszym - też nie wszys­tko! W obłędzie - nie wszys­tko! W zem­dle­niu - nie wszys­tko! W śmier­ci - nie wszys­tko! Na­wet w gro­bie nie wszys­tko by­wa stra­cone! W prze­ciw­nym ra­zie zab­rakłoby nieśmier­telności dla człowieka.Wszys­tko zno­si, wszys­tkiemu wie­rzy, we wszys­tkim pokłada nadzieję, wszys­tko przet­rzy­ma. Miłość nig­dy nie ustaje.nie mam wam nic no­wego do po­wie­dze­nia po­noć wy i tak wszys­tko już wszys­tko i tak wiecie .............................................................. .............................................................. a jed­nak ciągle py­tacie dlacze­go ?? Pok­rewne dusze zos­tają. Po­magają so­bie wszys­tko przet­rwać. Ro­zumieją, że miłość to og­romny cud przez wszys­tkie dni wszys­tkich lat.Na­leży czy­nić wszys­tko naj­le­piej, jak to możli­we; kochać wol­ność na­de wszys­tko i nig­dy nie zdradzać prawdy.-Ma­mo, po czym poz­nać że się zakochałam? -Widzisz kocha­nie, to jest jak z kolorami. -Jak to? -Jest prze­cież mnóstwo ko­lorów i ich od­cieni. A ty masz swój ulu­biony i mogłabyś ry­sować wszys­tko tyl­ko tym ko­lorem. I mieć wszys­tko tyl­ko w tym ko­lorze. Ta­ka właśnie jest miłość.