przy­cup­nij delikatnie poz­naj milczenie bo nie na zamówienie ro­biona pobudka jeszcze w ok­nie ptaki i ziewający poranek lek­ko niem­ra­wy dzień budzi spojrzenie gdy nat­chniona tworzę myślą umysł ciało czy­niąc sen na jawie wyt­rzy­maj jeszcze chwilkę po­kochaj ciszę i noś ją na ustach chcę słyszeć twój oddech a na krok od serca je­go melodię...


przy­cup­nij-delikatnie-poz­naj-milczenie-bo-nie na zamówienie-ro­biona-pobudka-jeszcze-w ok­nie-ptaki-i-ziewający-poranek-lek­ko
papużkaprzy­cup­nijdelikatniepoz­najmilczeniebonie na zamówieniero­bionapobudkajeszczew ok­nieptakiziewającyporaneklek­koniem­ra­wydzieńbudzispojrzeniegdynat­chnionatworzęmyśląumysłciałoczy­niącsenna jawiewyt­rzy­majchwilkępo­kochajciszęnośją na ustachchcęsłyszećtwójoddechna krokod sercaje­gomelodięprzy­cup­nij delikatniedelikatnie poz­najpoz­naj milczeniemilczenie bobo nie na zamówienienie na zamówienie ro­bionaro­biona pobudkapobudka jeszczejeszcze w ok­niew ok­nie ptakiptaki ii ziewającyziewający poranekporanek lek­kolek­ko niem­ra­wyniem­ra­wy dzieńdzień budzibudzi spojrzeniespojrzenie gdygdy nat­chnionanat­chniona tworzętworzę myśląmyślą umysłumysł ciałociało czy­niącczy­niąc sensen na jawiena jawie wyt­rzy­majwyt­rzy­maj jeszczejeszcze chwilkęchwilkę po­kochajpo­kochaj ciszęciszę ii nośnoś ją na ustachją na ustach chcęchcę słyszećsłyszeć twójtwój oddechna krok od sercaod serca je­goje­go melodięprzy­cup­nij delikatnie poz­najdelikatnie poz­naj milczeniepoz­naj milczenie bomilczenie bo nie na zamówieniebo nie na zamówienie ro­bionanie na zamówienie ro­biona pobudkaro­biona pobudka jeszczepobudka jeszcze w ok­niejeszcze w ok­nie ptakiw ok­nie ptaki iptaki i ziewającyi ziewający poranekziewający poranek lek­koporanek lek­ko niem­ra­wylek­ko niem­ra­wy dzieńniem­ra­wy dzień budzidzień budzi spojrzeniebudzi spojrzenie gdyspojrzenie gdy nat­chnionagdy nat­chniona tworzęnat­chniona tworzę myślątworzę myślą umysłmyślą umysł ciałoumysł ciało czy­niącciało czy­niąc senczy­niąc sen na jawiesen na jawie wyt­rzy­majna jawie wyt­rzy­maj jeszczewyt­rzy­maj jeszcze chwilkęjeszcze chwilkę po­kochajchwilkę po­kochaj ciszępo­kochaj ciszę iciszę i nośi noś ją na ustachnoś ją na ustach chcęją na ustach chcę słyszećchcę słyszeć twójsłyszeć twój oddechoddech a na kroka na krok od sercana krok od serca je­good serca je­go melodię

jeszcze noszę twój od­dech na ustach kawą zak­li­nam szepty gdy mówisz do mnie przez sen to o czym nam się nie śniło wdycham sen­ny­mi zmysłami prze­siąknięte tobą powietrze a po­tem us­ta­wiam na stole je­den ta­lerz i pół filiżanki i tyl­ko jeszcze ser­ce oszukać że Cię tu nig­dy nie było Led­wo już widzę na serce Nie wyt­rzy­mam więcej Z sił opadły mi ręce Ale chcę od­dychać jeszcze Po­kochaj mnie? słyszysz jeszcze nie a cier­pli­wość prze­biera nogami wgryźć się jak dziecko poz­nać no­wy smak doj­rzałej moreli jeszcze nie te­raz radośnie z mil­cze­niem na ustach osłodzę tobą kawę Maj jest naj­tra­giczniej­szym z miesięcy. Nig­dy się nie układa. Dob­rze, że czer­wiec nad­chodzi sze­roki­mi bu­ty. Oby wyt­rzy­mać tych kil­ka dni. Dzi­siaj chciałam spa­sować. Wiem jed­nak, że muszę wyg­rać ze sobą. Jeszcze dwa dni, a życie będzie go­towe. Jeszcze dwa dni, trze­ba wal­czyć do końca.W głowie Mo­jej zam­knięta jak w zamku. Budzi się ze mną, dzień w dzień o poranku. I przez dzień cały to­warzys­twa dot­rzy­muje. Gdy Mor­feusz wzy­wa - na krok nie od­stępu­je. A myśli Ją Mo­je to tulą to całują, by była trzy met­ry nad niebem - dziel­nie pil­nują. Tak so­bie Księżniczka w głowie mej za­mie­szkała. I zu­pełnie przy­pad­ko­wo Mój świat poskładała.pat­rzy w niebo po cichu stęka po­między no­gami mo­ja ręka ciało roz­grza­ne i chce jeszcze mówie dość i mam dreszcze choć dot­knąć chcesz choć prag­niesz mnie za­pom­nij nie po­siądziesz mnie !