Przy­jacielu mój, nie jes­tem tym na ko­go wyglądam. To co wi­dać jest tyl­ko przeb­ra­niem - mis­ternie ut­kaną szatą chro­niącą mnie przed twoimi py­taniami, a ciebie od mo­jej nieuwagi.


przy­jacielu-mój-nie jes­tem-tym-na ko­go-wyglądam-to co wi­dać-jest tyl­ko-przeb­ra­niem- mis­ternie-ut­kaną-szatą-chro­ącą
g » khalil gibran » szaleniecprzy­jacielumójnie jes­temtymna ko­gowyglądamto co wi­daćjest tyl­koprzeb­ra­niem mis­ternieut­kanąszatąchro­niącąmnieprzedtwoimipy­taniamia ciebieod mo­jejnieuwagiprzy­jacielu mójnie jes­tem tymtym na ko­gona ko­go wyglądamto co wi­dać jest tyl­kojest tyl­ko przeb­ra­niem mis­ternie ut­kanąut­kaną szatąszatą chro­niącąchro­niącą mniemnie przedprzed twoimitwoimi py­taniamia ciebie od mo­jejod mo­jej nieuwaginie jes­tem tym na ko­gotym na ko­go wyglądamto co wi­dać jest tyl­ko przeb­ra­niem mis­ternie ut­kaną szatąut­kaną szatą chro­niącąszatą chro­niącą mniechro­niącą mnie przedmnie przed twoimiprzed twoimi py­taniamia ciebie od mo­jej nieuwagi

Przy­jacielu mój, nie jes­teś moim przy­jacielem, lecz cóż ro­bić, byś to pojął? Mo­ja dro­ga nie jest twoją drogą, choć wędru­jemy nią ra­zem - ra­mię w ramię.Jeżeli mo­ja teoria względności okaże się słuszna, Niem­cy po­wiedzą, że jes­tem Niem­cem, a Fran­cu­zi, że oby­wate­lem świata. Jeśli­by miała się oka­zać błędna, Fran­cja oświad­czyłaby, że jes­tem Niem­cem, a Niem­cy, że jes­tem Żydem.— czytaj całośćChciałabym za­nu­cić ci pieśń. Taką cichutką, lekką, której nikt by nie słyszał. Chciałabym ci powiedzieć jak bar­dzo kocham, kochałam. Szep­tem wy­cedzić słowa z lek­kim tchnieniem. Dać cho­ciaż chwilę ukojenia. Wiem, że pow­tarzam błędy. Nie umiem. Cichut­ko myślę. Słyszysz mnie. Co mogłabym po­wie­dzieć? No co? Już nie płacz. Wiesz, że nie istnieję. To tyl­ko mój cień. Mój cień. --- z se­rii Pol­ly westchnęła. - Wszys­tkie jes­teśmy ko­bieta­mi, ma­jorze. Praw­dzi­wymi ko­bieta­mi. Nie tyl­ko przeb­ra­nymi za ko­biety. I w tej chwi­li wolę nie wkładać spod­ni, bo byłabym ko­bietą przeb­raną za mężczyznę przeb­ra­nego za ko­bietę przeb­raną za mężczyznę, i wte­dy tak by mi się wszys­tko po­mie­szało, że nie wie­działabym na­wet, jak przeklinać. A w tej chwi­li mam ochotę przek­li­nać, sir, i to bardzo.Stoję tu oczy mam zam­knięte, rękę wy­ciągniętą przed siebie. Czy jest ktoś to chwy­ci mnie za nią? Cze­kam... Czy ktoś po­może? Przy­jacielu gdzie jes­teś? Ja stoję tu i czekam.