Przy­jadę I z Tobą odjadę No­gi rozłożę Język przyłożę Coś mi sta­nie W To­bie ja­kiś czas zostanie Poociera­my się ra­zem Będziemy szczęśli­wi za­razem :-D 


przy­jadę-i-z tobą-odjadę-no­gi-rozłożę-język-przyłożę-coś-mi sta­nie-w-to­bie-ja­kiś-czas-zostanie-poociera­my ę-ra­zem
taktojaxprzy­jadęz tobąodjadęno­girozłożęjęzykprzyłożęcośmi sta­nieto­bieja­kiśczaszostaniepoociera­my sięra­zembędziemyszczęśli­wiza­razemprzy­jadę ii z tobąz tobą odjadęodjadę no­gino­gi rozłożęrozłożę językjęzyk przyłożęprzyłożę coścoś mi sta­niemi sta­nie ww to­bieto­bie ja­kiśja­kiś czasczas zostaniezostanie poociera­my siępoociera­my się ra­zemra­zem będziemybędziemy szczęśli­wiszczęśli­wi za­razemprzy­jadę i z tobąi z tobą odjadęz tobą odjadę no­giodjadę no­gi rozłożęno­gi rozłożę językrozłożę język przyłożęjęzyk przyłożę cośprzyłożę coś mi sta­niecoś mi sta­nie wmi sta­nie w to­biew to­bie ja­kiśto­bie ja­kiś czasja­kiś czas zostanieczas zostanie poociera­my sięzostanie poociera­my się ra­zempoociera­my się ra­zem będziemyra­zem będziemy szczęśli­wibędziemy szczęśli­wi za­razem

Kiedy odej­dziemy Będziemy pa­miętać Czas spędzo­ny ze sobą I cho­ciaż nasze życie się zmieni, Nieważne... Ciągle będziemy przy­jaciółmi na zawsze...Poszła so­bie Niew­dzięczni­ca Nos za­darła ob­ra­ziła I na pięcie obróciła Za czas ja­kiś się okaże O co poszło sta­rej da­mie A ja twier­dzę Że ten brexit To po pros­tu Skok na kase Jadę w dal, ob­serwując błękit Sta­da pod­nieb­nych owiec prze­ganiają puszys­te ow­czar­ki ra­zem z wiat­ru wil­ka­mi. Pat­rzę na niebiańskie łąki... Czy to Two­je oczy? Nie, to tyl­ko kwiecis­ty ho­ryzont Od­bi­ja się w mo­jej szkla­nej duszy W pew­nym mo­men­cie zaczy­nasz za bar­dzo czuć, że czas mi­ja, że ucieka, że nie da się go do­gonić. Od zaw­sze wie­działeś, że są godzi­ny, że za każdym ra­zem mi­ja ko­lej­na. Ale, uwierz mój przy­jacielu, to, co te­raz czuję to coś zu­pełnie in­ne­go. To strach przed niez­na­nym, to strach przed końcem. Końcem, które­go nie zap­la­nowałam so­bie, nie wy­myśliłam, bez­czel­nym i nieubłaganym. Końcem ta­kim, jak wszystkie...Gdy ja­kiś mężczyz­na krad­nie ci żonę, to nie ma lep­szej zem­sty za to, niż poz­wo­lić mu ją so­bie zatrzymać.Za każdym ra­zem kiedy jedziesz do do­mu, jedzie z Tobą mo­je ser­ce. Jak za­sypiasz wra­ca do mnie i zno­wu cze­ka żebyś po nie przy­jechał. I ma nadzieję, że kiedyś po­jedzie z Tobą i nie będzie mu­siało wra­cać, bo zasnę obok.