Przy­pad­ki nie is­tnieją, wszys­tko dzieje się dla mnie i prze­ze mnie, a kiedy już przejdę moją drogę, u jej kre­su zro­zumiem włas­ne życie.


przy­pad­ki-nie is­tnieją-wszys­tko-dzieje ę-dla-mnie-i prze­ze-mnie-a kiedy-już-przejdę-moją-drogę-u jej-kre­su-zro­zumiem
imre kertészprzy­pad­kinie is­tniejąwszys­tkodzieje siędlamniei prze­zemniea kiedyjużprzejdęmojądrogęu jejkre­suzro­zumiemwłas­neżycieprzy­pad­ki nie is­tniejąwszys­tko dzieje siędzieje się dladla mniemnie i prze­zei prze­ze mniea kiedy jużjuż przejdęprzejdę mojąmoją drogęu jej kre­sukre­su zro­zumiemzro­zumiem włas­newłas­ne życiewszys­tko dzieje się dladzieje się dla mniedla mnie i prze­zemnie i prze­ze mniea kiedy już przejdęjuż przejdę mojąprzejdę moją drogęu jej kre­su zro­zumiemkre­su zro­zumiem włas­nezro­zumiem włas­ne życiewszys­tko dzieje się dla mniedzieje się dla mnie i prze­zedla mnie i prze­ze mniea kiedy już przejdę mojąjuż przejdę moją drogęu jej kre­su zro­zumiem włas­nekre­su zro­zumiem włas­ne życiewszys­tko dzieje się dla mnie i prze­zedzieje się dla mnie i prze­ze mniea kiedy już przejdę moją drogęu jej kre­su zro­zumiem włas­ne życie

To wszys­tko co mnie te­raz otacza Mo­bili­zując do działania Do­tyka w ja­kiś sposób Wszys­tko to jest pus­tka Ut­ra­coną świado­mością Która odeszła już dawno Lecz za­pom­nieć o so­bie nie da­je Wszys­tko co te­raz ro­bię i czu­je Ro­bię dla siebie Nie ma już … Jes­tem sam po­zos­tałem Może tak jest lepiej I tyl­ko ten je­den liść Spa­dający przed ma drogę Przy­pomi­na mi ze idzie je­sień Przy­pomi­na mi  O tobie Zep­sułeś mo­je za­sady gry Gry którą na­zywa­my życie Te­raz wszys­tko przegrałam nie mam nic a ty stoisz przy mnie jak gdy­by nig­dy nic i mówisz że się nic nie stało że kiedyś zro­zumiem dlacze­go tak postąpiłeś Zno­wu wszys­tko się zaczy­na .. Myślę Kocham ... Two­ja Wi­na .. Ty mnie w so­bie roz­kochałeś Ty­le miłości mi dałeś Ja dla Ciebie zro­bię wszys­tko Ale proszę zos­tań blis­ko ... Po­wie­dzieć Ci Kocham ..To za mało .. Chcę budzić się przy To­bie co ra­no .. Życie sta­je Piękniej­sze się Gdy pat­rzysz głębo­ko w oczy me i Tu­lisz mnie ..jak nig­dy nikt Na zaw­sze chcę z Tobą być .! Dla mnie po­lityczny prze­kaz za­bija mu­zykę. Sztu­ka jest po to, żeby za­pom­nieć o po­lity­ce, o tych wszys­tkich gównach. Na pew­no nie będę ba­wiła się w po­litykę. A już naj­bar­dziej mnie wkurza wpiep­rza­nie Bo­ga i re­ligii do sztu­ki. Mu­zyka po­win­na być da­leka od ta­kich rzeczy. No­sow­skiej ktoś zarzu­cił, że wyp­ru­wa fla­ki przed pub­licznością. I bar­dzo dob­rze, to jej włas­ne fla­ki, przy­naj­mniej ma o nich pojęcie.Chcenia'. Chciałabym, żebyś przes­tał się tak spie­szyć. Żebyś się zat­rzy­mał. Wziął mnie w ra­miona. Przy­cisnął do siebie moc­no i po­wie­dział, że dla nas czas nie istnieje. Chcę Cię mieć. Chcę, żebyś był mój. Na włas­ność. Chcę Cię po­siadać i chcę, żebyś i Ty mnie po­siadał. Wszędzie.Jak­kolwiek. Kiedy­kol­wiek.Wczo­raj. Te­raz.Jut­ro. Już.Chcę. Ciebie. Ewen­tual­nie, zro­bię dla Ciebie wszystko.gdy nie miałem domu ona przyjęła mnie pod swój dach. objęła mnie i niczym ptak scho­wała w swoich skrzydłach. ot­worzyła prze­de mną świąty­nię swoich ud, og­rzała ciepłem swoich ra­mion i piersi. dała mi schro­nienie przed burzą i zos­tała moją ostoją, a jej od­dech przy uchu wniknął we mnie na zawsze. Już zna­lazłem dom, ona nim jest.