Przy­pad­ko­wa przechadzka po szpi­talu wa­riatów po­kazu­je, że wiara nie do­wodzi niczego.


przy­pad­ko­wa-przechadzka-po szpi­talu-wa­riatów-po­kazu­-że wiara-nie do­wodzi-niczego
heinrich heineprzy­pad­ko­waprzechadzkapo szpi­taluwa­riatówpo­kazu­jeże wiaranie do­wodziniczegoprzy­pad­ko­wa przechadzkaprzechadzka po szpi­talupo szpi­talu wa­riatówwa­riatów po­kazu­jeże wiara nie do­wodzinie do­wodzi niczegoprzy­pad­ko­wa przechadzka po szpi­taluprzechadzka po szpi­talu wa­riatówpo szpi­talu wa­riatów po­kazu­jeże wiara nie do­wodzi niczegoprzy­pad­ko­wa przechadzka po szpi­talu wa­riatówprzechadzka po szpi­talu wa­riatów po­kazu­jeprzy­pad­ko­wa przechadzka po szpi­talu wa­riatów po­kazu­je

Przypadkowa przechadzka po szpitalu wariatów pokazuje, że wiara nie dowodzi niczego.Kto chce za wiele do­wieść, nie do­wodzi niczego.Z tym, co ze swej na­tury jest przy­pad­ko­we, zdarzyć się może tyl­ko to, co przy­pad­ko­we, i ten je­go los jest wo­bec te­go właśnie koniecznością.Przyjaciel wie bardzo dobrze, kim naprawdę jesteś - przy nim niczego nie musisz udawać ani niczego się bać.A ja wciąż szu­kam Two­jego spoj­rze­nia w oczach mi­jających mnie osób. Wycze­kuję te­go co niereal­ne. Chcę abyś się mną zaopieko­wał, tak jak opieku­jesz sie swoimi pac­jenta­mi. Cza­sem myśle so­bie, że dla Ciebie go­towa bym była wylądo­wać w szpi­talu żebyś się mną zajął. I żebym mogła znów za­topić się w błęki­cie oczu Twych i Twoim uśmie­chu. I w końcu od­ważyć sie. Od­ważyć się żyć bez Ciebie...Za­wodzi­my ludzi będąc sobą. Lecz nie będąc sobą, za­wodzi­my sa­mych siebie.