Przy­pieczęto­waniem mo­wy jest mil­cze­nie, mil­cze­nia zaś - sto­sow­na chwila.


przy­pieczęto­waniem-mo­wy-jest mil­cze­nie-mil­cze­nia-zaś- sto­sow­na-chwila
solonprzy­pieczęto­waniemmo­wyjest mil­cze­niemil­cze­niazaś sto­sow­nachwilaprzy­pieczęto­waniem mo­wymo­wy jest mil­cze­niemil­cze­nia zaś sto­sow­na chwilaprzy­pieczęto­waniem mo­wy jest mil­cze­nie

Jeśli pot­ra­fisz spędzić z kimś pół godzi­ny w zu­pełnym mil­cze­niu i nie czuć przy tym wca­le skrępo­wania, ty i oso­ba ta możecie zos­tać przy­jaciółmi. Jeśli zaś mil­cze­nie będzie wam ciążyło, jes­teście so­bie ob­cy i nie war­to na­wet sta­rać się o zadzie­rzgnięcie przyjaźni.Cze­mu mil­czysz, sko­ro wiesz że ktoś cze­ka na Twój głos. Cze­mu cze­kasz na głos, sko­ro wiesz że nikt się nie odezwie. Jak to jest, że masz nadzieje a ktoś ją traci. Stań jak słup so­li, nie mów nic. Ale nie mil­cz już więcej.Faktów nie można uni­ces­twić – można je tyl­ko prze­mil­czeć. Mil­cze­nie zaś to nic in­ne­go jak ciche kłamstwo.Mil­cze­nie za­bija mnie. Mil­cze­nie wy­niszcza mnie. Dlacze­go więc go nie przerwę? Czy to już sa­mobójstwo? Czy jeszcze brak nadziei na lep­sze? `A.M.K. 28.02.16 Można mil­czeć i mil­cze­niem ko­goś ranić.