Przygląda się młodzieniec babci Młody­mi swy­mi młody­mi oczami Dzi­wi się cze­mu ta­ka zmar­szczo­na twarz Bab­cia też się dzi­wi cho­ciaż wie 


przygląda ę-młodzieniec-babci-młody­mi-swy­mi-młody­mi-oczami-dzi­wi ę-cze­mu-­ka-zmar­szczo­na-twarz-bab­cia-też ę-dzi­wi
m44gprzygląda sięmłodzieniecbabcimłody­miswy­mimłody­mioczamidzi­wi sięcze­muta­kazmar­szczo­natwarzbab­ciateż siędzi­wicho­ciażwie przygląda się młodzieniecmłodzieniec babcibabci młody­mimłody­mi swy­miswy­mi młody­mimłody­mi oczamioczami dzi­wi siędzi­wi się cze­mucze­mu ta­kata­ka zmar­szczo­nazmar­szczo­na twarztwarz bab­ciabab­cia też sięteż się dzi­widzi­wi cho­ciażcho­ciaż wie przygląda się młodzieniec babcimłodzieniec babci młody­mibabci młody­mi swy­mimłody­mi swy­mi młody­miswy­mi młody­mi oczamimłody­mi oczami dzi­wi sięoczami dzi­wi się cze­mudzi­wi się cze­mu ta­kacze­mu ta­ka zmar­szczo­nata­ka zmar­szczo­na twarzzmar­szczo­na twarz bab­ciatwarz bab­cia też siębab­cia też się dzi­witeż się dzi­wi cho­ciażdzi­wi cho­ciaż wie przygląda się młodzieniec babci młody­mimłodzieniec babci młody­mi swy­mibabci młody­mi swy­mi młody­mimłody­mi swy­mi młody­mi oczamiswy­mi młody­mi oczami dzi­wi sięmłody­mi oczami dzi­wi się cze­muoczami dzi­wi się cze­mu ta­kadzi­wi się cze­mu ta­ka zmar­szczo­nacze­mu ta­ka zmar­szczo­na twarzta­ka zmar­szczo­na twarz bab­ciazmar­szczo­na twarz bab­cia też siętwarz bab­cia też się dzi­wibab­cia też się dzi­wi cho­ciażteż się dzi­wi cho­ciaż wie przygląda się młodzieniec babci młody­mi swy­mimłodzieniec babci młody­mi swy­mi młody­mibabci młody­mi swy­mi młody­mi oczamimłody­mi swy­mi młody­mi oczami dzi­wi sięswy­mi młody­mi oczami dzi­wi się cze­mumłody­mi oczami dzi­wi się cze­mu ta­kaoczami dzi­wi się cze­mu ta­ka zmar­szczo­nadzi­wi się cze­mu ta­ka zmar­szczo­na twarzcze­mu ta­ka zmar­szczo­na twarz bab­ciata­ka zmar­szczo­na twarz bab­cia też sięzmar­szczo­na twarz bab­cia też się dzi­witwarz bab­cia też się dzi­wi cho­ciażbab­cia też się dzi­wi cho­ciaż wie 

Ro­biąc za­kupy słyszy się wi­le rozmów ale ta ja­ko je­dyna ut­kwiła w mo­jej pa­mięci. Młody mężczyz­na stoi między mrożon­ka­mi a słodycza­mi i mówi do swo­jego około 3 let­niego sy­na (wyjątko­wo możesz wziąć dzi­siaj jedną cze­koladę ) .Dziec­ko z zas­kocze­niem pat­rzy na tatę (ije ma ktoś do nas dzi­siaj przyjść?).Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało.-Wszys­tko zos­tało już kiedyś powiedziane. -Może i tak, ale nie przeszkadza to w po­wie­dze­niu te­go jeszcze raz. Niektóre słowa, bądź zda­nia, aż proszą się o powtórzenie... -Na przykład? -Kocham Cię, pięknie wyglądasz, tęsknie... -I tyle? -To więcej niż Ci się wy­daje mój młody uczniu, zdarzają się sy­tuac­je kiedy człowiek chciałby to po­wie­dzieć jeszcze cho­ciaż je­den raz, ale nie ma ta­kiej możliwości.Pe­wien młodzieniec za­pytał Mo­zar­ta, jak skom­po­nować sym­fo­nię. Od­parł, że jest jeszcze zbyt młody i po­radził mu zacząć od ballad. - Ale pan kom­po­nował sym­fo­nie mając 10 lat! - zap­ro­tes­to­wał młodzieniec. - To praw­da, lecz ja ni­kogo nie py­tałem, jak się to ro­bi - od­parł Mozart.Starzec był kiedyś młody, niepewne zaś jest, czy młodzieniec osiągnie wiek starca.państwo ik­sińscy przep­ro­wadzają się do no­wego mie­szka­nia. w pew­nym mo­men­cie, widząc ro­bot­ników prze­noszących sofę, bab­cia py­ta pa­nią ik­sińską : - a gdzie jest twój mąż ? - on jest ta­ki pil­ny, że już sie­dzi w tej sza­fie i roz­wie­sza wie­sza­ki !