pus­te życie masz, i ko­mu je dasz sko­ro nikt go nie zechce? ka­mien­na twarz, os­chły głos które­go nikt nie słucha i ten cichy szloch nocą do pluszo­wego ucha... pus­te życie, bez wad ulożony każdy dzień ideal­nie po dra­binie suk­cesów mkniesz uda­jesz- wiesz cze­go chcesz... pieniądze to nie wszystko, czy zdążysz to pojąć w porę? 


pus­te-życie-masz-i-ko­mu- dasz-sko­ro-nikt-go nie zechce-ka­mien­na-twarz-os­chły-głos-które­go-nikt-nie słucha-i-ten-cichy-szloch
wesolutka214pus­teżyciemaszko­muje daszsko­roniktgo nie zechceka­mien­natwarzos­chłygłosktóre­gonie słuchatencichyszlochnocądo pluszo­wegouchażyciebezwadulożonykażdydzieńideal­niepo dra­biniesuk­cesówmknieszuda­jeszwieszcze­gochceszpieniądzeto nie wszystkoczyzdążyszto pojąćw porę pus­te życieżycie maszi ko­muko­mu je daszje dasz sko­rosko­ro niktnikt go nie zechceka­mien­na twarzos­chły głosgłos które­goktóre­go niktnikt nie słuchanie słucha ii tenten cichycichy szlochszloch nocąnocą do pluszo­wegodo pluszo­wego uchaucha pus­tepus­te życiebez wadwad ulożonyulożony każdykażdy dzieńdzień ideal­nieideal­nie po dra­biniepo dra­binie suk­cesówsuk­cesów mknieszmkniesz uda­jeszwiesz cze­gocze­go chceszchcesz pieniądzepieniądze to nie wszystkoczy zdążyszzdążysz to pojąćpus­te życie maszi ko­mu je daszko­mu je dasz sko­roje dasz sko­ro niktsko­ro nikt go nie zechceos­chły głos które­gogłos które­go niktktóre­go nikt nie słuchanikt nie słucha inie słucha i teni ten cichyten cichy szlochcichy szloch nocąszloch nocą do pluszo­wegonocą do pluszo­wego uchado pluszo­wego ucha pus­teucha pus­te życiebez wad ulożonywad ulożony każdyulożony każdy dzieńkażdy dzień ideal­niedzień ideal­nie po dra­binieideal­nie po dra­binie suk­cesówpo dra­binie suk­cesów mknieszsuk­cesów mkniesz uda­jeszwiesz cze­go chceszcze­go chcesz pieniądzechcesz pieniądze to nie wszystkoczy zdążysz to pojąć

Cze­mu mil­czysz, sko­ro wiesz że ktoś cze­ka na Twój głos. Cze­mu cze­kasz na głos, sko­ro wiesz że nikt się nie odezwie. Jak to jest, że masz nadzieje a ktoś ją traci. Stań jak słup so­li, nie mów nic. Ale nie mil­cz już więcej.I choćbyś krzyczał.. nie usłyszy nikt... Dro­ga Twa je­den kieru­nek ma... Czy tak mu­si być? ... Po­myśl sam .... Praw­da bo­les­na... Lek­cję miłości da­jesz nam .... Życie tak kruche, śle­po pędzi­my, może to znak, aby cos zmienić... Bar­dziej do­ceniać każdy dzień... Nie wiesz kiedy, znik­nie jak cień.. sza­nuj blis­kich, poświęcaj im czas... Nie wiesz kiedy przyj­dzie dzień, w którym zo­baczysz ich os­ta­ni raz...Pus­te mi­nuty, pus­te godzi­ny pus­ty ka­len­darz i pus­ta bu­tel­ka niedo­golo­ne w lus­trze mi­ny i brzyd­ko śmier­dząca ka­mizel­ka bez ra­tującej życie liny - w kie­sze­niach pus­tka wielka.resztki no­cy zdej­mu­jesz z nadgarstków po­całun­ka­mi budzisz powieki le­niwe ot­wieram oczy wi­tasz pro­mien­nym uśmiechem za­palasz is­kier­ki w ser­cu dłonie spla­tają się w warkocz ciepło ra­mion otu­lające ciało cichy szept do ucha Nikt kto nie doświad­czył ni­cości nie pot­ra­fi pojąć co ona nap­rawdę oz­nacza. Nie mam na myśli żad­nej ot­chłani czy pus­tki, ale pop­rostu nieobec­ność cze­gokol­wiek. Ni­cość przy­biera różne for­my ob­ja­wia się w for­mach i kształtach ,lecz one nie przesłaniają jej praw­dzi­wej na­tury, nie is­tnieje rza­den ruch, nie ma prag­nień ani smut­ku. Ni­cość nie bo­li. Ona pochłania. Bar­dzo powoli...Dziś dzień ta­ki piękny mamy, że mężczyz­nom się kłaniamy. Niech ten dzień ra­dością będzie i z pro­cen­tem ruszyć zechce. A my pa­nie z chęcią wielką przybędziemy wraz z butelką. Może nikt mi nie uwierzy, lecz w dzień mężczyzn na­pić się należy