Raz pe­wien ry­bak z Litwy, lu­bił wy­jeżdżać na bitwy. Żył so­bie swawolnie, że aż zginął na wojnie. Strasznie po nim płakały rybitwy. ® by Mrs Vercetti 


raz-pe­wien-ry­bak-z litwy-lu­bił-wy­żdżać-na bitwy-Żył-so­bie-swawolnie-że-aż zginął-na wojnie-strasznie-po nim-płakały
mrs vercettirazpe­wienry­bakz litwylu­biłwy­jeżdżaćna bitwyso­bieswawolnieżeaż zginąłna wojniestraszniepo nimpłakałyrybitwy®by mrsvercetti raz pe­wienpe­wien ry­bakry­bak z litwylu­bił wy­jeżdżaćwy­jeżdżać na bitwyŻył so­bieso­bie swawolnieże aż zginąłaż zginął na wojniestrasznie po nimpo nim płakałypłakały rybitwy® by mrsby mrs vercetti raz pe­wien ry­bakpe­wien ry­bak z litwylu­bił wy­jeżdżać na bitwyŻył so­bie swawolnieże aż zginął na wojniestrasznie po nim płakałypo nim płakały rybitwy® by mrs vercetti 

Raz pe­wien lord z Hondurasu, chadzał na spa­cer do lasu. Zbierał grzyb­ki trujące, co tam rosły na łące i rodzinę swą truł bez hałasu. ® by Mrs Vercetti Na sto­le płacze świeca, a ja o to­bie śnię... ~ Mrs Vercetti Pe­wien lis­to­nosz w Kalkucie, no­sił do pra­cy papucie. To jest fakt oczywisty, prze­cież noszę w nich lis­ty - tak tłumaczył sąsiadom w Kalkucie. ® by Mrs Vercetti Jeżeli jes­teś te­raz w sta­nie szczęśli­wości to wiedz, że za chwilę wszys­tko się zry­pie... ~ Mrs Vercetti Res­pect or nothing! ~ Mrs Vercetti Wśród wie­rzb i ciem­nej nocy sta­liśmy przytuleni. Było nam ze sobą dobrze, nie wie­dzieliśmy, że tak się wszys­tko zmieni. Wie­rzy­liśmy so­bie wzajemnie i szczęście było z nami. By­liśmy so­bie ta­cy bliscy, by­liśmy zakochani. ® by Mrs Vercetti