Ro­bert po­kazu­je mi swo­je ob­ra­zy, są in­ne. Są ag­re­syw­ne. Py­ta, co na nich widzę, a ja od­po­wiadam:


ro­bert-po­kazu­-mi swo­-ob­ra­zy-są in­ne-są ag­re­syw­ne-py­ co na nich-widzę-a ja od­po­wiadam-ciebie-wte­dy całuje
isabel abediro­bertpo­kazu­jemi swo­jeob­ra­zysą in­nesą ag­re­syw­nepy­ta co na nichwidzęa ja od­po­wiadamciebiewte­dy całujemniegwałtow­nieniemalroz­paczli­wietrzy­ma sięjak­byje­gożyciebyłobag­nema ja źdźbłemtrawyro­bert po­kazu­jepo­kazu­je mi swo­jemi swo­je ob­ra­zywte­dy całuje mnieniemal roz­paczli­wietrzy­ma się mniejak­by je­goje­go życieżycie byłobyło bag­nema ja źdźbłem trawyro­bert po­kazu­je mi swo­jepo­kazu­je mi swo­je ob­ra­zyjak­by je­go życieje­go życie byłożycie było bag­nem

Północ, sa­la, bal, my... Tańczy­my słychać mu­zykę i je­go cud­ny głos mówiący Zaw­sze tak jest, kiedy się roz­paczli­wie za­kocha­my, praw­da? Roz­paczli­wie za­kocha­ni wy­myśla­my so­bie pos­ta­ci naszych par­tnerów, żądając od nich, by by­li ta­cy, ja­cy nam są pot­rzeb­ni, a po­tem załamu­jemy się, kiedy nie chcą od­gry­wać ro­li, jaką im przydzieliliśmy.Życie ot­wieram oczy widzę swo­je dłonie po­ruszam palcami Życie oddycham wdech wydech wdech wydech Życie jestem widzę swo­je odbicie w lustrze Życie świat za oknem jest piękny słońce głaszcze mo­je włosy Życie uśmie­cham się do Ciebie jak dob­rze, że jesteś Życie rzu­cam Ci się na szyję -ZOSTAŃ, umrę jeśli odej­dziesz ! Mięśnie dłoni muszą być wyćwiczo­ne i dob­rze roz­grza­ne, żebym mógł się swo­bod­nie wy­razić. Żeby one mogły opo­wie­dzieć coś za mnie. Bo dłonie mają swoją mądrość, jak­by były pro­wadzo­ne. I tak jak­by pro­wadziły mnie. Wte­dy mu­zyka uwal­nia się sa­ma i żyje już włas­nym życiem. A ja po­zos­taję sam.Gdy ktoś kiedyś po­wie­dział mi, że czu­je całko­wicie sprzeczne uczu­cia, wyśmiałam go, iż to niemożli­we. Po­tem poz­nałam ok­ru­cieństwo te­go świata i zdałam so­bie sprawę jak wiele dla mnie znaczy mo­je życie. Te­raz już wiem jak to jest kochać i niena­widzić jed­nocześnie. Kocham i niena­widzę siebie, Kocham i niena­widzę was. Kocham i niena­widzę swo­jego życia, Kocham i niena­widzę cały świat.Prag­nij mnie prag­nij mnie tu... na­tychmiast  tak jak wiesz, że te­go pragnę z sze­roko roz­warty­mi marzeniami... prag­nij mnie w cen­trum i po za nim kil­ka ra­zy prag­nij mnie trzy­mać za rękę prag­nij mnie pro­wadzić przez życie prag­nij ciągle szep­tac mo­je imię...