Ro­bię rek­lamę. O tych


ro­bię-rek­lamę-o tych-dob­rych-po­win­no-być-głośno-więc-wiecie-co z tym-zro­bić-zachwy­canie ę-dziele­nie-tym-da­lej
ile.znasz.sposobow.zabijaniaro­bięrek­lamęo tychdob­rychpo­win­nobyćgłośnowięcwiecieco z tymzro­bićzachwy­canie siędziele­nietymda­lejw pełnizrozumiałe~kiero­wanedo osóbchcącychpoczy­taćcośz sen­semi sma­kiemoso­biście po­pieramkażdąkończynąszko­dażyćw niewiedzyhttppaniciemnosciblogspotcom ro­bię rek­lamępo­win­no byćbyć głośnowięc wieciewiecie co z tymco z tym zro­bićzro­bić zachwy­canie siędziele­nie tymw pełni zrozumiałe~ kiero­wanekiero­wane do osóbdo osób chcącychchcących poczy­taćpoczy­tać coścoś z sen­semz sen­sem i sma­kiemoso­biście po­pieram każdąkażdą kończynąszko­da żyćżyć w niewiedzypo­win­no być głośnowięc wiecie co z tymwiecie co z tym zro­bićco z tym zro­bić zachwy­canie się~ kiero­wane do osóbkiero­wane do osób chcącychdo osób chcących poczy­taćchcących poczy­tać cośpoczy­tać coś z sen­semcoś z sen­sem i sma­kiemoso­biście po­pieram każdą kończynąszko­da żyć w niewiedzy

Ludzie mniej po­win­ni myśleć o tym, co po­win­ni ro­bić, a więcej o tym, czym po­win­ni być.Przes­tałem wi­tać się wraz z nocą i żeg­nać z po­ran­kiem, choć z blas­kiem księżyca wciąż roz­ma­wiam w czte­ry oczy, a słoneczne pro­mienie nadziei przes­tały tępić os­trze per­cep­cji. Uczu­cia zas­tygły wraz z nieosiągal­nym ho­ryzon­tem, pa­radok­salnie, niszcząc tym sa­mym wiązkę lo­giki w moich śle­pych oczach. Wi­docznie cza­sem trze­ba za­bić coś w so­bie, by oca­lić siebie.Sen jest to skra­canie so­bie życia w tym ce­lu, aby je wydłużyć.Po­niewierają się w mo­jej glowie Po­roz­rzu­cane łzy i sta­re wiersze Słowa których nig­dy nie powiesz I po­całun­ki nieśmiałe, pierwsze Gu­bią się w tym bałaganie Luźne kar­tki ka­len­darzy Taśmy wspom­nień poplątane Kurzą się gdzieś obok marzeń Cza­sem chciałabym posprzątać Bo wa­riuję w tym chaosie Ciągle jed­nak w coś się plątam Więc porządki zro­bię potem Ja żyje i będę żyć.. Oni tak myślą i nie za­mie­rzają się z tym kryć.. Chy­ba są naiwni.. Nie mam siły się ze sobą bić.. Już niedługo umrę, ale oni będą so­bie da­lej żyć..to nie tak, że ja nie wiem co da­lej zro­bić ze swoim życiem...ja pop­rostu pa­nicznie boję się po­rażki. Boję się wy­ciągnąć rękę i spaść.... dla te­go za­dowa­lam się tym co mam. Wszys­tkiemu win­ny jest mój strach.